szanty24.pl > ocean wiedzy > różności > Domowe studio -...

piątek, 10 lutego 2012 Imieniny: Jacka i Scholastyki

ocean wiedzy: z wiatrem | historia | różności

różności

Domowe studio - wyposażenie i podejście


Autor: Włodek "Trzeci" Dębski


Do stworzenia domowego studia nagrań potrzebny jest cichy komputer (cichy wentylator zasilacza – z reguły wymaga oddzielnego zakupu, karta video bez wentylatora, radiator lub bezwiatrakowe chłodzenie procesora, ciche dyski twarde – np. Barracudy), interfejs audio USB z zasilaniem Phantom (np. E-MU 0404), dobre słuchawki (rewelacyjnie działają douszne z gumkami np. Creative EP-60, byleby miały długi kabel), dobre kable, o ile to możliwe monitory bliskiego pola (drogo!) albo zestaw głośników 2.1 (przody + subwoofer) dobrej firmy (np. Logitech, Creative), no i oczywiście dobry mikrofon pojemnościowy (400-700 PLN). Oprogramowanie z reguły dostajemy wraz z interfejsem audio lub systemem operacyjnym, a jak nie to ciągniemy z sieci. Wcale nie musimy posiadać masy drogich wtyczek efektowych, te dołączane do wersji OEM oprogramowania (np. Cubase LE, Samplitude) w zupełności wystarczają, a jak nie, to Internet naszym dostawcą jest.

O wiele istotniejszym od technikaliów elementem jest podejście do nagrywania. Jeśli chcemy osiągnąć efekt w postaci spójnego materiału audio, to musimy zastosować odpowiednie procedury i z żelazną konsekwencją trzymać się niektórych (nierzadko zdawałoby się oczywistych) zasad. Podstawową i najistotniejszą z mojego punktu widzenia jest zasada nagrywania wszystkiego od razu w takiej wersji, w jakiej ma to być umieszczone na płycie. Niby proste i zrozumiałe stwierdzenie, ale z obserwacji wynika, że ewidentnie wymaga rozwinięcia.

Każdy instrument, mikrofon i pomieszczenie posiadają swoją charakterystykę brzmieniową. Wystarczy na gitarę założyć inne struny, postawić mikrofon w innej pozycji względem gitary, w innym punkcie pomieszczenia, zastosować inny mikrofon, żeby otrzymać całkowicie odmienne brzmienie nagrania. Jeżeli na płycie mamy zamiar umieścić 12-15 utworów i za każdą sesją nagramy jeden z nich nie dbając o zachowanie takich samych warunków, otrzymamy w efekcie materiał, nad którym spędzimy upojne noce sprowadzając brzmienie jednego instrumentu do wspólnego mianownika. Pomnóżmy to teraz przez ilość ścieżek i otrzymamy liczbę bezproduktywnie, aczkolwiek ciężko przepracowanych godzin.

Kolejnym problemem jest odpowiedni poziom techniczny nagrania, czyli równo i czysto. W szczególności dotyczy to instrumentów rytmicznych i wokali. Zgodnie z regułą marines – im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi w boju. Nie da się nagrać dobrze gitary bez „uleżanych” funkcji, podziałów rytmicznych, posiłkując się kartką. Tak samo nie da się wycisnąć z wokalu nic ponad  poprawność, jeśli tekst będzie czytany z kartki, a linia melodyczna świeżo poznana. W przypadku wokalu istotny wpływ ma nie tylko otoczenie akustyczne i mikrofon, ale także dyspozycja śpiewającego. Wbrew pozorom nie chodzi tu tylko o fizyczne zmęczenie, ale także (a może nawet w szczególności) formę psychiczną śpiewającego. Tak banalnych tematów jak rozśpiewanie, idealne zestrojenie instrumentów, nowe struny, nie trzeba chyba (mam nadzieję) poruszać.

Przewagą nagrywania w domowym studio jest możliwość niemal dowolnego kształtowania nagrań, brzmienia, bezkosztowego (poza czasem) eksperymentowania z materiałem. Do tego należy dołożyć stosunkowo komfortowe i relatywnie mniej stresujące warunki pracy, elastyczne dopasowywanie godzin nagrań do możliwości członków zespołu. Wśród minusów na pierwszym miejscu należy wymienić żelazną samodyscyplinę, bez której projekt może nigdy nie osiągnąć celu. Ponadto pamiętać trzeba o konieczności poznania warsztatu realizatora dźwięku, a także możliwości i ograniczeń posiadanego sprzętu.

Bez poruszania "technikaliów" to właściwie tyle.

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01. 10:34, 25.05.2008

Dodał: rad   (napisanych komentarzy: 11)

Witam. Jako zespół Pod Wiatr wkraczamy właśnie w fazę "domowych" eksperymentów z nagrywaniem. Wprawdzie mamy cyfrowe studio nagrań, ale poznajemy dopiero jego możliwości techniczne. OGROMNYĄ pomocą są rady i wskazówki Włodka "Trzeciego" Dębskiego, na większość z nich pewnie nigdynyśmy nie wpadli, lub dopiero po długich godzinach błędnego szukania igły w stogu siana:)

Włodku - dziękujemy i prosimy o więcej!!!

Radek Wójtowicz (Pod Wiatr)

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >


UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.


twoje konto

zaloguj się

zarejestruj się

nawigacja

ocean wiedzy

– z wiatrem

– historia

– różności

okiem bosmana

– relacje

– recenzje

kubryk

kalendarz

galeria

radio

- aac 32 kbps

- mp3 128 kbps

szanty24.pl on Facebook


Copyright © 2008-2012 szanty24.pl. Projekt: szanty24.pl Technologia: cyberstudio