KOMUNIKAT!
Następujące dane są niepoprawne:
LOGOWANIE
Aby dodać komentarz
musisz się zalogować. Jeśli masz swój login i hasło zaloguj się aby korzystać ze swojego profilu. Jeśli chcesz się zarejestrować kliknij
TUTAJ. Jeśli zapomniałeś hasła, wypełnij
FORMULARZ.
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| następna | ostatnia >
Dodał:
starooh
(napisanych komentarzy: 1)
Ode mnie pięć gwiazdek za to dziełko:
1 * za sam udział Beltaine'ów, których uwielbiam;
2 * za Whisky Nancy we wszystkich trzech wersjach (specjalne brawa dla wokalisty);
3 * za poczucie humoru tekściarza;
4 * za światowość tej muzyki dosłownie i w przenośni (trzeba mieć dużo odwagi, ale i wyobraźni, aby w jednym utworze pogodzić amerykańskie banjo, indyjski sitar i australijskie didjeridoo. Brawo !);
5 * dla celtyckiego barda mimo wszystko i na zachętę. Sam chropawy wokal z gitarą może by się i nie obronił, ale zestawienie go z pięknym polifonicznym chórem w tle, w ostatniej zwrotce powoduje ciary na plecach. Jeśli ten kontrast był efektem zamierzonym, to chylę czoła.
Wszystko wskazuje na to, że w połowie września przekonam się, jak chłopaki brzmią na żywo ... Szefowie mojej firmy dali się przekonać, żeby zespół zaprosić na naszą imprezę firmową, a i sam zespół ponoć już się zgodził, więc już się cieszę ...
Dodał:
Jelon
(napisanych komentarzy: 3)
Ja ze swojej strony tez powiem że płytka mi się podoba . Kawałków bardzo fajnych jest kilka i myślę że warto dla nich sięgnąć po to wydawnictwo .
Inną sprawą jest że dobór nazwy reaktywowanego zespołu jest chyba nie zbyt trafny ...
+4/6 :)
Dodał:
miecio
(napisanych komentarzy: 1)
A tam .... Czepiacie się szczegółów. Płytka w całości jest rewelacyjna !! Dawno nie słyszałem czegoś tak świeżego w tej branży. I aż wstyd się przyznać, że gdyby nie moja dziewczyna, która mi to dała do posłuchania, to pewnie bym nigdy po to świadomie nie sięgnął. Niestety nie znam poprzednich dokonań Pereł, ale po tej płycie z pewnością sięgnę po ich wcześniejsze płyty. Przy okazji zwróćcie uwagę na teksty, bo historia Dziewczyny szamana (szamanej ?) po prostu mnie powaliła :-))) Całość płyty brzmi bardzo fajnie i co najważniejsze nie nudzi. Jeśli są tu jakieś "odgrzewane kotlety", o których pisze recenzent, to najwyraźniej warto je było umieścić, choćby po to, żeby niedzielni fani szant jak ja mogli ich posłuchać. Tak trzymać !
Dodał:
michal.smolinski@gmail.com
(napisanych komentarzy: 2)
Dokładnie tak, sposób podania tejże pieśni mię tak zbulwersował. A dlaczego akurat skojarzenie z Ewanem McColl'em? Posłuchajcie jego płyty pt. "The Real McColl", odnoszę wrażenie, że "Szanghajom" chodziło o przywołanie takiego klimatu, ale przecież nie wystarczy zaśpiewać nierówno, nieczysto, z kiepską dykcją, kiepskim angielskawym, ale za to brzydkim dźwiękiem, żeby było "jak u starych angielskich bardów".
Pewnie trochę szydzę, ale naprawdę to wykonanie drażni moje poczucie estetyki, cóż zrobić, tak już mam...
Dodał:
mn
(napisanych komentarzy: 86)
Wydaje mi się, że "Miśkowi" chodziło raczej o sposób wykonania tej pieśni na płycie, a nie o oryginalny utwór. Wszak "Lass That Loves a Sailor" jest znanym kawałkiem - gdzieś mi mignęła także jego polska wersja, śpiewana przez Bogusława Nowickiego.
Dodał:
Taclem
(napisanych komentarzy: 48)
Michale, nie do końca rozumiem o co chodzi z komentarzem do "Lass that loves a sailor". To jest utwór starego barda, znacznie autentyczniejszego niż McColl, który jest jednak twórcą mniej lub bardziej współczesnym. Charles Dibdin (żył w latach 1740-1814) napisał ją około roku 1803 NA ZAMÓWIENIE BRYTYJSKIEGO RZĄDU. Chodziło wówczas o cykl pieśni, które podsyciłyby nienawiść do Francji, z którą Anglia miała wówczas "napięte stosunki dyplomatyczne".
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| następna | ostatnia >
UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy
reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.