szanty24.pl > okiem bosmana > recenzje > "Q.F.T.R.Y" -...

wtorek, 22 maja 2012 Imieniny: Julii i Heleny

okiem bosmana: relacje | recenzje

recenzje

"Q.F.T.R.Y" - tryumfalny powrót


Autor: Michał Gramatyka


Uwielbiam Qftry. Chyba od czasów ich pierwszej kasety, na której z szumu morza wyłaniały się słowa cudnej pieśni o burzy... Kto to dziś pamięta. Dzisiaj Qftry święcą zasłużone tryumfy prezentując światu swoją najnowszą płytę "Q.F.T.R.Y.".

Droga do tego wydawnictwa nie była łatwa. Kapitalne "On, My, Ocean", nagrane w ramach projektu "Poles Apart", z kanadyjskim szantymenem Tomem Lewisem postawiło zespołowi porzeczkę diabelnie wysoko. O tym jak trudno było się zmierzyć z legendą "Poles Apart" niech świadczy choćby niepowodzenie poprzedniej płyty zespołu - "Bistro Alternatif". Poza kilkoma utworami nie było na niej zbyt wiele do posłuchania...

"Q.F.T.R.Y." zacierają tamto wrażenie. Z nawiązką. Zaczyna się od rewelacyjnie zaaranżowanego "Naprzyj na wiosło" (znanego w Polsce m. in. dzięki niegdysiejszym nagraniom formacji North Cape). A to dopiero początek. "Pieśń żeglarzy" porywa swoim artyzmem, aranżacją i dynamiką. A potem następuje "Rzewny żywot pracownika destylarni", przepiękny utwór, wzruszająco zinterpretowany przez prowadzącego. Inna rzecz, że roboty miał tu główny wokalista co niemiara. Linia melodyczna tego utworu roi się od zaskakujących interwałów. Po wysłuchaniu tej pieśni ma się ochotę słuchać jej jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze...

"Dead Eye Sound" to słabszy moment. Nie przekonuje mnie sposób, w jaki Grzegorz Hatylak prowadzi tę szantę. "Zagrzmiała salwa, przed dziobem poszedł strzał" wyśpiewane są z delikatnością godną lepszej sprawy. Trudno się słucha strof o tym, że "przyjdzie zawisnąć" śpiewanych nienagannym barytonem, skoncentrowanym na wiernym oddaniu linii melodycznej. To wrażenie mija wraz z rozwojem pieśni. Angielskim zwrotkom już właściwie nie ma czego zarzucić. Na marginesie, Qftry dobrze śpiewają po angielsku. Nie na darmo Jerzy Ozaist nazwał ich kiedyś jednym z najbardziej "ośpiewanych za granicą" polskich zespołów.

Wielokrotnie na tej płycie Qftry pokazują kunszt instrumentalny. "New Foundland Sailor" to jeden z tych momentów. Qftry nie zawsze tak pięknie grały. Widać ogromny postęp. Zapowiadała go już słynna akordeonowa solówka w "Get Up Jack" na płycie nagranej z Tomem Lewisem.

"Płynąć ze sztormu w sztorm" z niesamowitym prowadzeniem i progresją w ostatniej zwrotce, żeby użyć bokserskiego określenia, wyrywa z butów. To jeden z najlepszych tekstów na tej płycie. Delikatne nierówności słyszalne w zwrotkach, których fragmenty śpiewane są unisono nie przeszkadzają. Dobrym pomysłem było wplecenie tego songu w szum morza.

Qftry to grupa dowcipnisiów. Najlepiej uwidacznia się to w piosence o węgorzu, pardon oczywiście w utworze "Wiatru nam chłopcy". Zabawy słowne przypominają nieco słynne "zwiało nam z pokładu skrzynki", choć piosenka raczej nie ma szansy powtórzenia tamtego sukcesu. Nie każdy po prostu będzie w stanie wyśpiewać frazy napisane dla Qftrów przez Gosię Pływaczyk z zespołu Dair (folkowy projekt, w którym udziela się jeden z Qftrów zwany pieszczotliwie przez kolegów O'Pałkinem).

Na zdobycie miana PMR-u ma szansę przedostatni z utworów - "Chciałbym płynąć". Przypomina mi nieco słynne Qftrowskie "Cholerne morze", przebija je jednak porywającą partią instrumentalną - pogoń flet za akordeonem jest imponująca. Trudno powiedzieć kto wygrał ;-)

Uwielbiam Qftry. Wspominałem? Kiedy w 98 roku w Iławie piłem z Grzegorzem pierwsze wspólne piwo, nie przypuszczałem, że wystąpią z Bobby McFerrinem, że nagrają płytę z Tomem Lewisem... Wreszcie, że 10 lat później będę się zachwycał kolejną produkcją. Lubię ich też za to, że nie zmienili się od tamtych czasów. Śpiewają z taką samą radością jak przed laty. Bawią się muzyką i robią to z najwyższym profesjonalizmem. Tak trzymać!

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01. 09:17, 28.01.2008

Dodał: mila8h   (napisanych komentarzy: 15)

Doktorze! Nie jesteś odosobniony w swoim uwielbieniu dla zespołu Qftry. Poza wysokimi umiejętnościami wokalno-instrumentalnymi, mają ten "luz" potrzebny na scenie, czym porywają ludzi. A utwory z nowej płyty, które grają na koncertach (ja słyszałem cztery) są odbierane bardzo dobrze. Chciałem napisać o każdym kawałku osobno, ale wyszłaby mi cała nowela, więc będzie w dużym skrócie, z incydentalnym nawiązaniem do Twojej recenzji.

"Płynąć ze sztormu w sztorm"
Dla mnie osobiście to numer jeden jeśli chodzi o wszystkie utwory a'capella zespołu! Może nawet nie tylko a'capella. Utwór jest dość prosty, ale wg mnie fajnie zaaranżowany i rewelacyjnie zaśpiewany, szczególnie potężny refren. Progresja w końcówce też jest "miodna". Delikatne wyciszenie i jeszcze mocniejszy refren o pół tonu wyżej. REWELACJA! A jeszcze lepiej brzmi na żywo. Chłopaki kończą tym koncert i po prostu nie chce się żeby schodzili ze sceny. Jak dla mnie hymn!

"Rzewny żywot pracownika destylarni"
Tytuł utworu od razu zasugerował mi, że zrobili jakąś humoreskę w stylu "Blondynki Brzoskwinki***" z "Bistro Alternatiff" ... a jednak nie! Melancholijny utwór, ze smutnym ale lirycznym tekstem :) Tło z delikatnymi gitarą i fletem, którego kilka dźwięków tworzy klimat. Głos Łukasza brzmi tu naprawdę świetnie, a Bartek udowadnia, że gitara basowa w Qftrach to naprawdę zbędny instrument! Bardzo spodobał mi się pomysł narastającego tła głosów i wreszcie ostatnia część zaśpiewana wspólnie. I to "Rararara" na końcu... Pięknie.

"Wiatru nam chłopcy"
Opałkin chyba czymś podpadł Gosi, a ona napisała tekst z zemsty. Moją uwagę zwróciła choćby ilość "szeleszczących" głosek, jaka jest w utworze, a w szczególności w drugiej zwrotce: "wskoczył i homar, co szczypce miał tak ciężkie, że gdy wgryzł się w wanty to pękły wnet z chrzęstem"! Spróbujcie to szybko przeczytać! A Opałkin to śpiewa!!! Kto go zna (choćby ze słuchu), ten wie, w jaki sposób artykułuje "S", "Z", "C" itp. Tym większy mój podziw. Utwór ma wielki "żywioł" - zwłaszcza ta zmiana tempa w połowie utworu - i BYŁBY WIELCE POŻĄDANY NA KONCERTACH (taka drobna sugestia:)! Nie wiem jak z podziałem instrumentów w utworze, ale mam wrażenie, że na koncercie potrzebne byłoby klonowanie "O" :)

"River Driver"
Bardzo lubię takie śpiewanie - największą frajdę sprawia mi słuchanie Qftrów w utworach a'capella. Wprawdzie inne kawałki "głosowe" na płycie są bogatsze w warstwie aranżacyjnej, ale mnie surowość i prostota "Drivera" po prostu się podoba i już.

"MacPherson's Rant"
Jak dla mnie, to płyta spokojnie mogłaby się skończyć na poprzednim utworze - "Chciałbym płynąć". "MacPherson's Rant" traktuję raczej w kategorii żartu. Dołożyć tu banjo i będzie rajcowny, country-owy numer :) W sumie zakończyli na wesoło, skocznie i z przytupem - zabawna końcówka po obowiązkowej "minucie" przerwy - ale nie "zaskoczyłem". To nie "mój" kawałek...

Płyta bardzo zróżnicowana - ciekawe aranże, klasyczne śpiewanie, szybkie, gitarowe rytmy, ładne melodie, odrobina humoru. Czasami element zaskoczenia :) W kilku utworach ozdobą są równoległe partie akordeonu i fletu (New Foundland Sailor, Wiatru Nam Chłopcy, Chciałbym Płynąć). Jest sporo grania folkowego, ale nie ma się co dziwić, skoro z czternastu utworów, dziewięć jest w aranżacji Opałkina. I nie jest to absolutnie zarzut, bo wysoko cenię sobie jego Dair-owe granie i to jak bardzo rozwinął swoje umiejętności gry na wielu instrumentach. Zdominował tę płytę chłopaczyna :) Brakuje mi trochę partii śpiewanych przez Wranglera, ale może to wyraz uwielbienia mojej Żony dla "Żonkili" z "Bistro..."? :)

*** - czy Wam też ten utwór kojarzy się z twórczością Majki Jeżowskiej? - Karaiby, "Lato z Dwójką" itp. :)))

Pozdrawiam

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >


UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.

twoje konto

zaloguj się

zarejestruj się

nawigacja

ocean wiedzy

– z wiatrem

– historia

– różności

okiem bosmana

– relacje

– recenzje

kubryk

kalendarz

galeria

radio

- aac 32 kbps

- mp3 128 kbps

szanty24.pl on Facebook


Copyright © 2008-2012 szanty24.pl. Projekt: szanty24.pl Technologia: cyberstudio