szanty24.pl > okiem bosmana > recenzje > Czarny paszport z...

wtorek, 22 maja 2012 Imieniny: Julii i Heleny

okiem bosmana: relacje | recenzje

recenzje

Czarny paszport
z czarną plamą


Autor: Bartosz Bongos Konopka


Z początkiem każdego roku śledzę z zaciekawieniem galę Paszportów Polityki. Za każdym razem nadchodzi mnie refleksja o polskiej scenie szantowej, a w szczególności wydarzeniach  fonograficznych.

Na początku zeszłego roku moim prywatnym paszportem obdarowałem zespół Klang – za odwagę i przekraczanie granic. Wywołałem też małe poruszenie wysyłając „ulubioną dziwkę Johna” do Muzeum Powstania Warszawskiego. Posypały się gromy, i do tej pory nie mogę zrozumieć jak to jest, że w wolnym i tolerancyjnym kraju, kobiecie o najstarszej profesji świata można wejść do muzeum, ale napisać o tym to już obyczajowy skandal.

Po roku czasu widzę nową awanturę tylko, że nie ja jestem jej protoplastą. Winni to czterej mężczyźni i ich pierwsze wydawnictwo płytowe.

Strefa Mocnych Wiatrów (SMW), bo o nich mowa, i ich debiutancka płyta to zupełne novum na polskim rynku szantowym. To prezentacja ciężkiego brzmienia generowanego przez elektryczne gitary, perkusję i rockowy styl śpiewania. Długowłosi, odziani w czarne stroje faceci, nieokrzesani i niewyedukowani w klasycznej formie szanty, wdarli się ze swoim pomysłem na granie niczym horda wikingów na chrześcijańskie ziemie, mordując gwałcąc i plugawiąc wszystko dookoła. Porównanie nieco drastyczne i przerysowane, ale doskonale oddające klimat płyty.

Bezkompromisowe brzmienie ciężkiego rocka w żaden sposób nie zbliża się ani do szant, ani do folku, zresztą sami mówią że grają marynistycznego rocka. Jedynym łącznikiem SMW z nurtem folk/szanty czy też szanty/folk są teksty. To one tak naprawdę tworzą klimat i zabierają słuchacza w świat … niezbyt piękny „Ulica czerwonych latarni”, niesprawiedliwy „Hiszpańska Krew” i brutalny „Kanonierzy”. To świat wikingów „Valhalla” (Uczta u Odyna), egzekucji „Pieśń Skazańca”, a także morskich zjaw i przesądów „Demon Mórz”. Trudno na tym wzburzonym i rozfalowanym oceanie trzymać się na nogach nie trzymając się dodatkowo czegoś i równocześnie dostrzec promyki słońca na sztormowym niebie. Zawsze jednak zostaje nadzieja … nadzieja niestety bolesna, bo nadzieja na zemstę „Czarny Anioł”.

W klasycznej definicji szant płyta ta to zupełnie „inna bajka”. Podobnie jak niegdyś Orkiestra Dni Naszych, której zmodyfikowanym cytatem pozwolę sobie posłużyć:
„To nie jest płyta dla grzecznych chłopczyków,
co po piwie nie robią do jeziora siku” …

Pomimo, iż na statkach tak nie śpiewano, mnie to zupełnie nie przeszkadza. Wielu, jak nie większość marynarzy, odkrywców i eksploratorów miało serca tak ciężkie, jak dla klasyka jest ciężka twórczość Strefy.

O samej muzyce nie chciałbym się za bardzo wypowiadać, ale jako młodzian na rocku, metalu i punckrocku chowany mógłbym oczekiwać nieco więcej (np. ciekawsze i nieco mniej schematycznie grane solówki). Ciekawy byłbym też wstawionych „smaczków” folkowych. Ale nie ma co marudzić, w końcu to debiutancka płyta.

Po pierwszym słuchaniu byłem na „nie” – wynikało to chyba jednak z pewnego uprzedzenia do takiej formy „szant”. Korekta nadeszła jednak bardzo szybko. Nie można się przecież ograniczać! Trzeba być otwartym, odważnym. Taka też jest twórczość Strefy Mocnych Wiatrów. Dlaczego zapytacie? Dlatego, że „szantowców” nie kupi się takim graniem a rockowców takimi tekstami. Dobrze że przynajmniej nie śpiewają o miłości. Mnie przekonali i jestem zadowolony z posiadania tego krążka.

Pomimo moich różnorakich odczuć w tym roku mój prywatny czarny, obity ćwiekami paszport przekazuję Strefie Mocnych Wiatrów, mając równocześnie nadzieję, że nie zachowają się jak wcześniej wspomniani wikingowie i nie spalą na stosie wszystkich egzemplarzy książki „Szanty i Szantymeni” Marka Szurawskiego.

Odyyyyyyyynie siłę daj!!!

Nie ma jeszcze żadnego komentarza do tego artykułu. Bądź pierwszy.


UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.

twoje konto

zaloguj się

zarejestruj się

nawigacja

ocean wiedzy

– z wiatrem

– historia

– różności

okiem bosmana

– relacje

– recenzje

kubryk

kalendarz

galeria

radio

- aac 32 kbps

- mp3 128 kbps

szanty24.pl on Facebook


Copyright © 2008-2012 szanty24.pl. Projekt: szanty24.pl Technologia: cyberstudio