szanty24.pl > okiem bosmana > relacje > Wiwat Samanta!(Szanty...

wtorek, 22 maja 2012 Imieniny: Julii i Heleny

okiem bosmana: relacje | recenzje

relacje

Wiwat Samanta!
(Szanty we Wrocławiu)


Autor: Joanna "Lorka" Tomczak

28.02.2009, g. 8:59


Zaczęło się elegancko do bólu – Orkiestra Samanta zjawiła się na scenie we frakach (także skrzypaczka wystąpiła w tym galowym stroju, tylko spodenki króciutkie ukazywały zgrabne nożęta). Ale cóż się dziwić, nie co dzień obchodzi się swoje dziesiąte urodziny, zwłaszcza we własnym rodzinnym mieście i to w ramach tak dużego festiwalu.

A potem już poszło – dziewięć, tak zwanych, podmiotów wykonawczych, a każdy z nich oddawał Orkiestrze cześć słowem i czynem. A jak? A jak kto potrafił i chciał – a to zagrali ich piosenkę, a to coś swojego im zadedykowali; a każdy niemal zapraszał poszczególnych członków świętującego zespołu do siebie na scenę, żeby coś z nimi zagrali. I tak Do Calais Banana Boat zaśpiewał, między innymi, Paweł Alex Aleksanderek, a Waldka Mieczkowskiego wspomogła na skrzypcach Alina Korobczak-Sosna. Zmiany następowały jak w kalejdoskopie – ledwo czarno-żółte koszulki zniknęły z horyzontu, a już po deskach estrady hasały dziewczyny z zespołu tańca irlandzkiego Ellorien, żeby za chwilę ustąpić miejsca Yank Shippersom, do których, śpiewem, tańcem i grą na tamburynie, przyłączyli się nawet konferansjerzy, Irek Messalina Wójcicki i Dariusz Macoch Raczycki (obaj odziani nad wyraz wytwornie, w jaskółcze skrzydła).
Każdy też zespół skrywał gdzieś w przepastnych skrytkach swej garderoby skromny prezencik dla solenizantów. Najczęściej były to prezenty o konsystencji płynnej, jednak zdarzały się i bezalkoholowe – na przykład piękny, ręcznie wykonany zegar z budzikiem produkcji radzieckiej, ozdobiony zdjęciem dostojnych jubilatów.

Materiał prezentowany przez tych ostatnich w czasie ich występu pochodził głównie z ich najnowszej, właśnie promowanej, płyty. Na scenie więc, oprócz solenizantów, pojawili się muzycy, którzy wspomogli ich w nagraniach, między innymi Michał Misiek Smoliński (Prawdziwe Perły), czy Anna Emolka Dębicka (Znienacka Project).  


Świętowanie urodzin Orkiestry w Wytwórni Filmów Fabularnych trwało do późnych godzin nocnych, po czym, zakończone ogólnym all hands, kiedy to na wielkiej przecież scenie tłok się zrobił jak w czasie pochodu pierwszomajowego, przeniosło się do kluby Łykend, gdzie kontynuowano je do wczesnego poranka. 


Nie ma jeszcze żadnego komentarza do tego artykułu. Bądź pierwszy.


UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.

twoje konto

zaloguj się

zarejestruj się

nawigacja

ocean wiedzy

– z wiatrem

– historia

– różności

okiem bosmana

– relacje

– recenzje

kubryk

kalendarz

galeria

radio

- aac 32 kbps

- mp3 128 kbps

szanty24.pl on Facebook


Copyright © 2008-2012 szanty24.pl. Projekt: szanty24.pl Technologia: cyberstudio