szanty24.pl > okiem bosmana > relacje > Szantowy......
Autor: Aleksandra „Pola” Jędrzejec
30.05.2008, g. 17:31

Ogromna scena zapełniana stopniowo niezliczoną ilością kabli, statywów i mikrofonów, wszechobecne „pasiaki”, pierwsze próby oświetlenia, dochodzące zewsząd nieśmiałe dźwięki rozgrzewanych gardeł i udzielające się wszystkim zdenerwowanie - taki widok zastałam dziś rano, 30 maja, w Bytomskim Centrum Kultury.
Przygotowania do finału festiwalu piosenki żeglarskiej „Wiosenne Szantowisko” rozpoczęły się kilka godzin przed właściwymi wystepami, choć - tak naprawdę - trwały już od bardzo dawna. Zespół „Happy Crew” działający przy Młodzieżowym Domu Kultury nr 1 w Bytomiu do dzisiejszego koncertu szykował się od dwóch miesięcy. Godziny mozolnych prób, wyczerpujące fizycznie i powtarzane wielokrotnie skomplikowane układy choreograficzne, dostrajanie głosów, wkuwanie tekstów scenariusza, doskonalenie umiejętności aktorskich zaowocowało nie lada wydarzeniem - pierwszym w Polsce, młodzieżowym musicalem szantowym pod tytułem: „Na falach życia”.
Czego tam nie było: imponujące tańce rodem z Zielonej Wyspy przy akompaniamencie fletu poprzecznego, skoczny hiphop w rytmie nadawanym przez genialnego, 16-letniego „beat-box’a”, czyste brzmienie klasycznych pieśni pracy, nostalgiczna opowieść o Titanicu, a przede wszystkim - ogrom wiedzy marynistycznej i kultury żeglarskiej, umiejscowione w realiach życia codziennego śląskiej młodzieży. Akcja programu rozgrywa się w Bytomiu - mieście, nazywanym - i chyba całkiem słusznie - „wylęgarnią zespołów szantowych”. Cały musical miał na celu pokazanie młodym ludziom, że w miejskich murach, między brudnymi podwórkami, nudną szkołą i zrzędzącymi rodzicami można świetnie się bawić, rozwijać swoje zainteresowania i ... poczuć morską bryzę.
Słownictwo idealnie dobrane do odbiorców (przyznam szczerze, że nie wszystkie zwroty zrozumiałam - cóż, takie prawa „starości”), błyskotliwe i pełne humoru dialogi, dużo dobrej muzyki i niezwykle dynamicznego tańca. Coś niesamowitego. Największym jednak atutem całego przedsięwzięcia jest fakt, że autorami wszystkich układów choreograficznych, niektórych scen słownych, pomysłodawcami fabuły, tancerzami, aktorami i wokalistami jednocześnie są członkowie „Happy Crew”. Byłam, jestem i jeszcze długo będę pod wrażeniem tych młodych ludzi i ich opiekunów: Ani Góreckiej i Iwony Smołkowicz. Nie był to ich pierwszy tego typu projekt (wcześniej m. in. „Morza i oceany brzmią”, także wystawiany w Krakowie w ramach Shanties’ 2007 oraz świnoujskiego Wiatraka w 2006 roku program „Hej wyruszymy dziś na morze”) i mam nadzieję, że nie ostatni.
Wyniki Szantowiska znajdziecie tutaj.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01. 18:58, 03.06.2008
Dodał: Magda ^ (napisanych komentarzy: 4)
02. 08:48, 03.06.2008
Dodał: zgaga68 (napisanych komentarzy: 21)
03. 16:07, 02.06.2008
Dodał: yopas (napisanych komentarzy: 2)
04. 17:24, 01.06.2008
Dodał: Pola (napisanych komentarzy: 30)
05. 19:28, 31.05.2008
Dodał: Blondyna^^ (napisanych komentarzy: 2)
06. 17:08, 31.05.2008
Dodał: Pola (napisanych komentarzy: 30)
07. 23:50, 30.05.2008
Dodał: Blondyna^^ (napisanych komentarzy: 2)
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Z serca Częstochowy - koncert charytatywny 05.12.2011 16:31Inicjatywa zorganizowania charytatywnego koncertu wyszła od muzyków...
Port Pieśni Pracy okiem binabik-a (2011-08) 22.09.2011 2:54„Widzę w Twoich oczach strach, powiedz czy to jeszcze miłość...