Młodzież rządzi
(patronat szanty24.pl)
Autor: Aleksandra Jędrzejec

Sala widowiskowa Młodzieżowego Domu Kultury nr 1 w Bytomiu w okolicach godziny 10 pękała w szwach. Tłumnie zgromadzona młodzież nerwowo przechadzała się korytarzem, któryś raz z rzędu dostrajała instrumenty, przyjmowała dobre, sceniczne rady od równie zdenerwowanych opiekunów. Dziewczęta poprawiały makijaż, młodzi panowie oglądali się za tymiż dziewczętami a najmłodsi, ukradkiem zerkali w stronę suto zastawionych łakociami talerzyków. Tak właśnie rozpoczął się drugi dzień się XXII Wiosennego Szantowiska w Bytomiu - festiwalu dla śpiewających pieśni morskie dzieci i młodzieży.
Dzisiejszy konkurs obejmował dwie kategorie wiekowe: młodszą - od 7 do 13 lat oraz starszą - od 14 do 19. Zgłoszono 23 podmioty wykonawcze z kilkunastu placówek województwa, w tym m. in.: ze Świętochłowic, Gliwic, Mikołowa, Katowic oraz oczywiście - Bytomia. Byli przedstawiciele szkół (w tym także specjalnych), drużyny harcerskiej, różnych form pracy pozaszkolnej, ale przede wszystkim - było mnóstwo zabawy, uśmiechu i… odrobina stresu. Jakież przerażenie malowało się na twarzach niektórych młodych artystów, gdy zupełnie niespodziewanie wyrastał przed nimi mikrofon, w twarz uderzało jasne światło a publiczność wpatrywała się z wyczekiwaniem: co zaśpiewają? Czy porwą nas do zabawy? Jaka będzie ocena szacownego Jury (Agnieszka Krajewska, Jolanta „Skrzypaczka” Gacka, Maciej Cybulski oraz Wojciech „Muzyk” Harmansa)? Wszyscy bardzo się niecierpliwili, ale przeważnie już po pierwszych dźwiękach, zachęceni głośnym „ahoj!” publiki i dużymi brawami - z ogromnym zapałem brali się do pracy.
Ze sceny rozległo się gromkie: „Kto ma mikrofon - ten ma władzę” i zaczęła się wspaniała zabawa w rytmie marynarskich pieśni.
Nie mnie oceniać kto był najlepszy bo uważam, że wszyscy młodzi ludzie, którym chce się zrobić coś innego, którzy poświęcają swój czas na przygotowanie do konkursu, mozolnie uczą się słów piosenek, a nieraz i gry na nowych instrumentach, którzy poszerzają swą wiedzę, by przekaz ze sceny był autentyczny - wszyscy oni są wygrani. Chciałabym jednak wspomnieć o wrażeniach, które wywołały dziś uśmiech na mojej twarzy. Regulamin tegorocznego konkursu przewidywał używanie jedynie „żywych” instrumentów (jeszcze podczas poprzedniej edycji dopuszczalne były również podkłady) i co mnie bardzo zaskoczyło - liczba zgłoszonych zespołów wcale nie zmalała. To cieszy, zwłaszcza, że coraz więcej wykonawców samodzielnie bierze w dłoń gitarę, skrzypce, flet czy choćby „przeszkadzajki”. Tak było w przypadku zespołów: Szekle, Żagle Staw, Wesołe Trójki, Szkwał, Młodzi Podróżnicy, Bajka, 33 DH „NS”, Syreny Neptuna, Sail ho, Pozytywni, Wesoły Kubryk i Kapela FU- FU. Podobało mi się, gdy młodzi artyści (Trio, Grzmot, Sail ho, Syreny Neptuna, Kapela FU- FU) odstawiali statywy i śpiewali do mikrofonów trzymanych w dłoni. Jest w tym element luzu, obycia scenicznego i chęci zbliżenia się do słuchaczy. To działa.
Pojawił się również rozbudowany ruch sceniczny czy wręcz układy choreograficzne oraz przeurocze stroje, zauważalne szczególnie podczas występu zespołów: Ślązaczek, Burza, Grzmot, Piraci z 45 czy Pyzy. Największą radość sprawiło mi jednak wysłuchanie piosenek autorskich, które w swoim repertuarze miały: Pierwsza Wachta (szanta „górnicza”), Młodzi Podróżnicy oraz Sail ho (moim zdaniem rewelacja). Wykonanie utworu wymaga talentu, ale stworzenie porywającej muzycznej opowieści - jest już sztuką. Gratuluję!
Do Bytomia nie dojechały niestety zespoły: Róże Wiatrów, Piratki ze Świętochłowic, Enigma i Marinierzy - szkoda.
I na koniec mojej relacji chciałabym podzielić się z wami czymś, co wzruszyło mnie dziś najmocniej. Jednemu z wykonawców zadałam pytanie: „Skąd zainteresowanie piosenką żeglarską, szantami?” Spod sceny dało się słyszeć ironiczne: „… bo pani kazała”, ale młodzieniec odpowiedział: „bo uwielbiamy to robić”. Na potwierdzenie jego słów, przed publicznością pojawiła się mała dziewczynka z równie małymi skrzypcami (Gagatki) i cudnie zagrała „Timeraire” - uwierzcie - sala zamarła. Jakiś czas później dzierżąc wielką gitarę na deski wkroczył chodzący wulkan energii - członek zespołu Młodzi Podróżnicy (na zdjęciu) - z uśmiechem od ucha do ucha i doskonałą umiejętnością gry - porwał do zabawy wszystkich zgromadzonych.
Z ogromną ciekawością czekam na piątkowe ogłoszenie wyników Wiosennego Szantowiska i cieszę się, że to nie ja musiałam oceniać młodych artystów. Serdecznie zapraszam na koncert finałowy, który odbędzie się w najbliższy piątek w Bytomskim Centrum Kultury o godzinie 10 oraz na koncert gwiazd na godzinę 18 - w tym samym miejscu. A tym, którzy nie będą mogli stawić się osobiście - obiecuję relacje.