szanty24.pl > okiem bosmana > relacje > Lokalizacja kryzysowa,...
Autor: Marietta Stefaniak
31.08.2009, g. 3:57

Nie miejsce jest ważne, ale ludzie - udowodnili to uczestnicy tegorocznej, letniej edycji tyskiego Portu Pieśni Pracy. W roku bowiem szantyfani nie spędzili dwóch dni nad Jeziorem Paprocańskim, racząc się dobrą muzyką i złotym trunkiem produkowanym w Tychach. Festiwal trwał tylko jeden dzień, w innej części miasta.
Z Ośrodka Wypoczynkowego Paprocany miłośników szant wygoniła... budowa kanalizacji. Z tego powodu scena PPP znalazła się w parku miejskim, na placu pod pomnikiem Walki i Pracy. Tyszanie nazywają go potocznie "Żyrafą" z uwagi na kształt, ale chociaż skojarzenie może być zabawne, przesłanie towarzyszące powstaniu postumentu już jest zupełnie poważne. Pomnik, dłuta tyskiego rzeźbiarza Augustyna Dyrdy (ucznia Xawerego Dunikowskiego), ma symbolizować społeczność miasta - z jednej strony rdzennych tyszan, a z drugiej ludność napływową, która zasiedlała miasto od lat 50. XX wieku.
O ile tyszanie są przyzywczajeni do imprez plenerowych w tym miejscu, o tyle goście z różnych stron Polski mogli być zdziwieni otoczeniem, jakie w tym roku otrzymał festiwal. Jednak w miarę upływu czasu, tłok pod sceną robił się coraz większy, a prowadzący przypominali szantyfanom, że to możliwość spotkania i muzyka są przecież najważniejsze.
W tym roku skład wykonawców był zdecydowanie okrojony, ale - wiadomo - nie ilość, a jakość się liczy. Na początku program dla dzieci przygotował Zejman, później na scenie pojawił się zespół Nok Rei, którego członkowie wywodzą się m.in. z zespołu Leje na pokład. Ten ostatni również miał wystąpić, ale w ostatniej chwili wypadł z "ramówki". Nie zabrakło oczywiście laurata konkursu "Portowe Dzwony" - podczas zimowej edycji PPP wygrał zespół Happy Crew z Bytomia.
Publiczność nie musiała długo czekać na kolejne pojawienie się Zejmana, który przybył na scenę ponownie, już z programem dla dorosłych szantyfanów. Po nim rozpoczął się koncert kolejnej gwiazdy - zespołu Mechanicy Shanty. NIe tylko na scenie czekały atrakcje - w tym roku co prawda nie zbierano pieniędzy na rzecz budowy polskiego sztucznego serca, ale organizatorzy nie zapominają o promowaniu szczytnych akcji. Uczestnicy imprezy mogli odwiedzić stoisko ogólnopolskiej kampanii „Sprawdź czy Twoje picie jest bezpieczne?”, poznać tajniki ekologicznego stylu życia oraz posłuchać spotów kampanii "Wróć z wakacji bez HIV".
Już po zapadnięciu zmroku, na scenie pojawili się gospodarze festiwalu, czyli zespół Prawdziwe Perły. Na początku zaśpiewali swoje największe przeboje, by potem zabrać publiczność w magiczną podróż, m.in. na Zieloną Wyspę. Perły zaprezentowały bowiem materiał z płyty, nad którą pracują (jej premiera jest planowana podczas zimowej edycji PPP). - Będzie ona bardziej oparta na folku, zrezygnowaliśmy ze skrzypiec, ale wprowadziliśmy pianino, to nowość na szantowej scenie. Nie oznacza to, że całkowicie zmieniany styl – utworów a'capella na pewno nie zabraknie – zapewnia Wojciech "Muzyk" Harmansa.
Na zakończenie gigantyczną dawkę muzyki i energii zaserwował zespół Carrantuohill. Później już tylko sztuczne ognie, all hands i do zobaczenia zimą. A za rok nad Jeziorem Paprocańskim - organizatorzy dali słowo!
Poniżej galeria zdjęć. Jej druga część tutaj.
Fot. M. Stefaniak
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01. 17:49, 31.08.2009
Dodał: Muzyk (napisanych komentarzy: 1)
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Z serca Częstochowy - koncert charytatywny 05.12.2011 16:31Inicjatywa zorganizowania charytatywnego koncertu wyszła od muzyków...
Port Pieśni Pracy okiem binabik-a (2011-08) 22.09.2011 2:54„Widzę w Twoich oczach strach, powiedz czy to jeszcze miłość...