szanty24.pl > okiem bosmana > recenzje > Las Elfów

czwartek, 23 lutego 2012 Imieniny: Romany i Damiana

okiem bosmana: relacje | recenzje

recenzje

Las Elfów


Autor: Iwona Rucińska


Druga płyta zespołu który na rynku szantowym istnieje już ponad 7 lat. Od czasu wydania pierwszego krążka pt. "Wrócić do Derry" zmienił się nie tylko skład zespołu ale także klimat, rodzaj utworów i - mogłoby się wydawać - ambicje zespołu. Na plus! W końcu mogę powiedzieć, że jest to płyta mocno osadzona w klimacie i tracycji szantowo-morskiej (co do czego w przypadku pierwszej płyty miałam spore wątpliwości!).

Myląca może być nazwa płyty i pierwszego z utworów gdyż Broceliande -jak czytamy na stronie Sąsiadów- to nazwa Lasu Elfów. Również oprawa graficzna daleko odbiegająca jest od wątku marynistycznego i zawartości muzycznej, czego nie do końca rozumiem, ale doceniam za pomysłowość i oryginalność.

Po nastrojowym, instrumentalnym wprowadzeniu zaczyna budzić się ciekawość - co będzie dalej. W którą stronę pójdą muzyczne aranżacje? I tu miłe zaskoczenie: drugi utwór to nie mniej, nie więcej jak szanta klasyczna - a tych na polskim rynku szantowym niestety coraz mniej. Klimat morza i zorganizowanej pracy podkreślają tu zgrabnie wplecione, realistycznie brzmiące okrzyki. Nie do końca przekonują mnie emocje głosu prowadzącego - trochę słaba intonacja, słuchając nie do końca można wczuć się w klimat tego o czym mowa.

Zwolenników tradycji zadowoli także piąty utwór - "Roll Boys, Roll" - dotychczas znany mi w wykonaniu Stana Hugilla. Dobrze jednak się stało, że jego nagranie z 1989 roku zostało uwiecznione w wersji, że tak powiem, bardziej przystepnej opornym na tradycję. Imponująco w tym utworze brzmi wokal Kamila, który na płycie jest zdecydowanie lepiej słyszalny niż ze sceny (w tym momencie wszystkie fanki owej postaci winny rzucić się na płyty niczym na świeże bułeczki!). Dobrze dobrane instrumentarium, dzieki czemu nie ma wątpliwości czy powinno ono pojawić się przy okazji szanty klasycznej, czy też nie (w końcu sam Hugill łączył skrzypce z kabestanem na swoich obrazkach..).

Kolejną pieśnią pracy jest utwór trzynasty. Sąsiedzi powstrzymali się tu od humorystycznej, spotykanej na koncertach wstawki o zabarwieniu ekologiczno - turystycznym, przez co wzbudzą zapewne rozpacz fanów uwielbiających ich poczucie humoru, ale dzięki temu zostają w klasycznym nurcie, pokazując, że nie tylko rytm, melodia ale także tekst ma tu duże znaczenie (na koncertach poczucie humoru dalej mile widziane!!).

Brnąc dalej w Las Elfów napotykamy na smoka otoczonego dźwiękami rodem z Japonii bądź Indii - mowa tu o "Sigurdzie". Nie lada zaskoczenie dla fanów gdyż oprawa muzyczna na 'pierwsze słuchanie' w niczym nie przypomina tego co słyszymy na koncertach. Nieco łamiący się głos Adriana pod koniec 4:00 minuty, kilka zjedzonych końcówek słów, za to ponownie podkreślony wokal Kamila. Generalnie - płyta i koncert to dwie różne bajki. Warto poznać różnicę.
Bardzo wysoka ocena należy się "Szancie Szczotowej", która pomimo niezwykle sugerującej nazwy i tekstu doskonale nadawałaby się do pracy na fałach i szotach.

Zabawna, rytmiczna, wpadająca w ucho, nieskomplikowana - chcąc ją pochwalić napisałabym, że ma szansę stać się kolejnym PMRem, ale obawiam się, że mogłoby to być odebrane jako krzywdzące... Napiszę więc - jest szansa, że ludzie chętnie będą ją śpiewać przy ogniskach... Szkoda, że końcówka jest znacznie wolniejsza-w mojej ocenie utwór na tym traci. Brakuje takiego ... 'BUM' na koniec, które podkreśliłoby jeszcze żywy charakter tego kawałka.

Utworu szóstego nie trzeba przedstawiać - dzięki niemu Sąsiedzi zdobyli Grand Prix podczas Shanties 2008 w Krakowie. Jest to przede wszystkim popis Dominiki o aksamitnym głosie - panowie, czapki z głów. Duuuży plus za słyszalne emocje, a nie "bum, bum, bum - już".
Numer 8 ... mieszane uczucia. Na początku miałam ochote zaśpiewać do rytmu 'idźmy spać'... zamiast 'równo kładź'. Ale potem Sąsiedzi wyraźnie sie rozkręcają i jedynym co przeszkodziło mi w odbiorze to niezgodność kolejności zwrotek śpiewanych ze spisanymi na okładce. To oznacza -jest ok ;-) Delikatny głos Marka który wręcz idealnie nadaje się do kawałków w stylu "Zachodzi Słońce" i "Kołysanka".

Co do tej ostatniej jest to jeden z mniej znanych szerokiej publiczności utworów przez co dla wielu będzie nowością. Wspaniała piosenka żeglarska, której także przewiduję świetlaną przyszłość gdzieś przy okazji bindugi... Jeden z najlepszych utworów na płycie!!
Ale Sąsiedzi w równie udany sposób pokazują swoje drugie 'ja'. Utwór "Korsarze Republiki" buduje skrajnie inne emocje, traktuje o niełatwej historii w sposób przystepny i poruszający. "Szanty" spełniają tu swoją kolejną rolę - edukują. Widać nie na daremno Sąsiedzi mają w swoich szeregach historyka.

Uwagę wielu przyciągnie zapewne nowość - ballada "In London So Fair" w którym słyszymy niesąsiedzki głos Peggy Sue Amison.

Miło słucha się także "Rosabelli", żywej piosenki o charakterze marynistycznym (w oryginale była to szanta pompowa!). Ponownie tekst i melodia wpadające w ucho, zachęcające do wspólnego śpiewania. Kawałek w którym dobrym wokalem pochwalić może się Kuba.

I na koniec dwa utwory instrumentalne - "Ships Are Sailing" oraz "The Maid Behind The Bar". Jak dotychczas nie miałam przekonania do niewokalnej części twórczości Sąsiadów, tak tym razem jestem zadowolona. Można zamknąć oczy i wyobrazić sobie rejs po mazurach, emocje z nim związane.... aż czasami chciałoby się krzynkąć 'zwrot', 'balast na prawą'. Możnaby pomyśleć o wpleceniu jakiś okrzyków w siódmym kawałku. To byłby interesujący eksperyment!

Podsumowując nowa plyta Sąsiadów celnie trafia w niszę na rynku szantowym i pokazuje, że przy pomocy kilku instrumentów i tych samych głosów można wywoływać w słuchaczu skrajne emocje. Jeśli tylko ma się pomysł i chęci. Bałam się, że płyta będzie kolejną 'na jedno kopyto' i muszę powiedzieć: JESTEM MILE ZASKOCZONA! Pomimo drobnych niedociągnięć polecam wszystkim niezależnie od moich wypocin, których recenzją nazwać nie można, ale za to są prosto z serca.

Sąsiedzi - "Broceliande"
Utwory:
1. Broceliande
2. Flukey Alley
3. Korsarze Republiki
4. In London So Fair
5. Roll Boys, Roll
6. Johnny I Hardly Knew Ye
7. The Maid Behind The Bar
8. Zachodzi Słońce
9. Cabin Boy
10. Rosabella
11. Sigurd
12. Ships Are Sailing
13. Yellow Gals
14. Szanta Szczotowa
15. Kołysanka


strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01. 22:44, 07.02.2009

Dodał: Frag   (napisanych komentarzy: 1)

Pozwolę sobie na komentarz, ponieważ uważam fragment recenzji za bardzo krzywdzący dla jednego z lepszych utworów na płycie.

(…)„Brnąc dalej w Las Elfów napotykamy na smoka otoczonego dźwiękami rodem z Japonii bądź Indii - mowa tu o "Sigurdzie"(…)”

Jeśli już rozbieramy płytę na części pierwsze, nie pomijajmy tekstów!
Cóż nasz Sigurd miał wspólnego z Japonią czy Indiami? Równie dobrze można by napisać, że to dźwięki brazylijskie…
Ten utwór jest typowo nordycki, kojarzy się z Wikingami i ich wiosłowymi łodziami. Jest to zresztą wyraźnie zaznaczone w tekście.

Na potwierdzenie moich słów kilka podstawowych informacji:
- Sigurd był królem Norwegii,
- Thor (4 zwrotka) - jeden z głównych bogów nordyckich, syn Odyna,
- Odyn (6zwrotka)(mitologia germańska) - jeden z głównych bogów północnych Germanów. Pan bogów i świata, bóg wojny i zwycięstwa, władca poległych w boju wojowników
- Walhalla (ostatnia zwrotka) to siedziba boga Odyna. W Walhalli gromadzili się rycerze polegli w boju, oczekujący z Odynem na ostatnią bitwę przy końcu świata.


A cała płyta – dla mnie fantastyczna!

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >


UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.

twoje konto

zaloguj się

zarejestruj się

nawigacja

ocean wiedzy

– z wiatrem

– historia

– różności

okiem bosmana

– relacje

– recenzje

kubryk

kalendarz

galeria

radio

- aac 32 kbps

- mp3 128 kbps

szanty24.pl on Facebook


Copyright © 2008-2012 szanty24.pl. Projekt: szanty24.pl Technologia: cyberstudio