Autor: Joanna "Makenzen" Morawska

Krzysztof Malinowski, polski bard żeglarski od wielu lat mieszkający w Kanadzie, na przełomie stycznia i lutego odwiedził Polskę, by wystąpić na zimowej edycji Portu Pieśni Pracy. Dla wielu fanów pieśni morza była to niepowtarzalna okazja, by posłuchać na żywo wykonawcy znanego głównie z internetowych relacji muzycznych spod pokładu jachtu „Ossa”, pojawiających się regularnie w serwisie YouTube.
Krzysztof Malinowski wiedział, że połączy swoje dwie pasje – żeglarstwo i muzykę – jeszcze zanim się dowiedział o tym, że istnieje coś takiego jak szanty. Na ten pomysł wpadł na krótko przed swoim wyjazdem z Polski, był to rok 1986, może 1987. W 1994 roku pojechał na zlot żaglowców do Toronto. Tam usłyszał na żywo kapelę grającą muzykę z pogranicza folk-szanty – no i stało się. Od tamtej pory jego wielcy idole grający jazz, rock i blues zostali odstawieni na bok. Ich miejsce zajęli nowi – dopiero odkrywani.
Polecamy artykuł opowiadający o losach Krzysztofa - znajdziecie go
tutaj.