KOMUNIKAT!
Następujące dane są niepoprawne:
LOGOWANIE
Aby dodać komentarz
musisz się zalogować. Jeśli masz swój login i hasło zaloguj się aby korzystać ze swojego profilu. Jeśli chcesz się zarejestrować kliknij
TUTAJ. Jeśli zapomniałeś hasła, wypełnij
FORMULARZ.
Dodał:
Antek
(napisanych komentarzy: 255)
Mila, mnie nie, bo jest jeszcze "marynistyczny rock". Ale już sza! Bo nas Muzyk wywali! ;-)
Dodał:
mila8h
(napisanych komentarzy: 15)
Słupku i Antku, ja już kiedyś chyba słyszałem określenie morski folk i bardzo mi się ono podoba. W gorącym sporze o terminologię gatunku u mnie miałoby spore szanse :)
Pozzz...
Mila - Lewiatan
Dodał:
Słupek
(napisanych komentarzy: 21)
Antek ja wiem co gram ;-) I błagam nie dyskutujmy "co to jest szanta" ! Dla Pana M.M myślę że obojętne czy słyszał szanty czy folk morski.On nie lubi takiej muzyki i trzeba to uszanować.
Inna sprawa ( i bardzo proszę mnie dobrze zrozumieć) że wiele zespołów szantowych śpiewających a'capella śpiewa standardy z różnych gatunków muzycznych nie koniecznie szanty. Myślę że dlatego traktowani jesteśmy jak "kundle" (wielorasowi) na rynku muzycznym.
Dodał:
Antek
(napisanych komentarzy: 255)
Piotrze (Słupku), skoro większość gra morski folk, to trudno się dziwić, że Maleńczuk ma szanty w pogardzie. Promujmy zatem określenie "morski folk" w mediach i zapomnijmy o tych nieszczęsnych szantach.
Tyle, że w tytule Portalu widzę jednak słowo "Szanty". Co z tym zrobić?
Pozdrawiam milo,
Dodał:
Słupek
(napisanych komentarzy: 21)
Mila - Lewiatan przepraszam za poomyłkę ;-) Myślę żę Twoja wypowiedz zawiera wszystko z czym się zgadzam.
Antek nikt się nie wstydzi mówić że gra szanty! Myślę jednak że większość z nas gra jednak folk, folk morski.
Dodał:
mila8h
(napisanych komentarzy: 15)
Słupku, to ja pisałem, a nie E.T. :)
Myślę, że tok myślenia mamy zbliżony. Można się pokusić o ZŁOŚLIWY spór, czy facet siedzący w studio w czarnych skórzanych rękawiczkach i sprawiający wrażenie naćpanego jest większym autorytetem w dziedzinie muzyki od faceta z ognistą grzywą ;)
Każdy (również laik) ma prawo do własnych opinii, jakie by nie były. To, że treść i sposób wypowiedzi Pana MM nam się nie podoba, to już inna sprawa. Osobiście lubię posłuchać studyjnych nagrań MM, ale koncertu lub wywiadu w tv czy radio już niekoniecznie.
Pozzz...
Mila - Lewiatan
Dodał:
Antek
(napisanych komentarzy: 255)
Kochani,
Zrozumiałe jest, że opinie Maćka Maleńczuka wielu z nas uraziły. Nie sposób jednak argumentować tak, że skoro postawy Maćka Maleńczuka są wątpliwe i że nie jest żadnym autorytetem w kwestii szant, to nie powinniśmy się zastanowić nad jednym:
Nad obrazem szant w społeczeństwie.
Tak się akurat stało, że to Maleńczuk wyraził swoje poglądy na szanty, ale jestem dziwnie spokojny, że gdyby o to samo zapytać jakąkolwiek znaczącą postac mass-mediów, to odpowiedź zawierałaby mniej wiięcej to samo, tylko wyrażone innym językiem.
Bo społeczeństwo naprawdę sądzi, że szanty to 10 piosenek na krzyż, marnej jakości, spiewanych do piwa. Co robimy zaś my?
My się mianowicie wstydzimy samego słowa "szanty". Ty trzeba dowodu? Z prowadzonych na Forum wzmiankowanego portalu dyskusji wynika, że słowo "szanty" stara się zastapić eufemizmami w stylu "morski folk" czy po prostu "folk". "Szanty" to słowo dla wielu osób w środowisku wstydliwe. "Folk" brzmi dumnie. Czy nie jest to prawdą i czy nie powinniśmy sami zaczać dbać, by słowo "szanty" brzmiało dumnie?
Pozdrawiam serdecznie,
Dodał:
skrzypaczka
(napisanych komentarzy: 45)
Dla mnie Maleńczuk nie jest autorytetem ani w dziedzinie szant, ani w szeroko pojętej dziedzinie muzyki, ani w życiu...
Występował kiedyś na festiwalu studenckim jako "gwiazda wieczoru". Żeby usłyszeć swoich kolegów grających na scenie - musiałam zapłacić 25zł - bo było to równoznaczne z oglądaniem koncertu Maleńczuka. (Ok, rozumiem, jakoś trzeba zapłacić zaproszonej "gwieździe".) Po pierwszej jego piosence, zaśpiewanej tak, jakby nam łaskę robił, uznałam, że czas na obiad - i wyszłam... Wróciłam po godzinie i trafiłam na bardzo ciekawą sytuację. Otóż "Pan Maleńczuk" (bo pod taką nazwą występował) uznał, że nie będzie grał dla hołoty, która ma go w głębokim poważaniu (nie pamiętam dokładnie co powiedział, na pewno sformułował to ostrzej i bardziej wulgarnie)- wstał, odpiął gitarę i wyszedł z sali. Menedżer klubu poleciał za nim i błagał żeby wrócił - i rzeczywiście po pięciu minutach wrócił i zaśpiewał jeszcze trzy czy cztery piosenki - uwaga - przy gromkich brawach publiczności (tego, to ja już wcale nie rozumiem...)
Dodał:
Słupek
(napisanych komentarzy: 21)
E.T nie chodzi mi o hak na Pana M. Ja bardzo lubię jego twórczość ale z zachowania przypomina mi on Michała Wiśniewskiego który mieszając z błotem innych stara się być "autorytetem" w dziedzinie muzyki!
Jest wiele spraw które mi w świecie szant też się nie podoba. Mimo że widziałem kilka wystaw nie uważam się za znawcę sztuki na tyle aby oceniać publuicznie twórczość innych. Smutne jest tylko to że przyczepił on do nas złą wizytówkę.
Dodał:
mila8h
(napisanych komentarzy: 15)
Słupku,
myślę, że nie w tym rzecz, żeby wyciągać teraz haki na Pana MM i udowadniać wszystkim, że to on jest "be", ale chodzi o to, że facet "wyrobił sobie zdanie" na podstawie wizyty na jednym festiwalu/koncercie szantowym. Na pewno jednak należy się zastanawiać nad tym, co się mówi i w tym masz moje skromne poparcie :)
Pozzz...
Mila - Lewiatan
Dodał:
E.T.
(napisanych komentarzy: 10)
Całe szczęście że, pan Maleńczuk nie jest dla mnie autorytetem w dziedzinie szant.
Dodał:
Słupek
(napisanych komentarzy: 21)
Przeczytałem, zastanowiłem się nad tym co powiedział Pan M. poszperałem w necie i co znalazłem?
[link]
[link]
[link]
warto się zastanowić Panie M. zanim się coś głupiego powie!
Dodał:
mila8h
(napisanych komentarzy: 15)
No i okazuje się, że chyba nie taki diabeł straszny... Pełen tekst wywiadu wprawdzie potwierdza osobiste, negatywne nastawienie Pana MM do szantowego zjawiska, z którym trudno mi się zgodzić, ale sam pytany stwierdza, że: "...wolałbym się na ten temat głębiej nie wypowiadać, bo być może są tam gdzieś jakieś ciekawe rzeczy...", co potwierdza, że jego wypowiedź to wypowiedź dyletanta.
Pozzz...
Mila - Lewiatan
Dodał:
Taclem
(napisanych komentarzy: 48)
Przecież napisał że był raz na festiwalu, że słyszał trochę. Podkreśla że nie chce generalizować, ale to co słyszał, to badziew. Chyba trudno mieć pretensje o tak wyrażone zdanie.
Dodał:
grzywa
(napisanych komentarzy: 28)
Tak, mi też brakuje w szantach odrobiny szaleństwa, dzikości, szorstkich głosów i męskiego luzu.
Nie znam się, może się mylę?
Pozdrawiam.
UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy
reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.