szanty24.pl > ocean wiedzy > z wiatrem > archiwum > World Fusion's Day

piątek, 10 lutego 2012 Imieniny: Jacka i Scholastyki

ocean wiedzy: z wiatrem | historia | różności

z wiatrem

World Fusion's Day


Autor: Joanna 'Lorka' Tomczak

03.09.2009, g. 21:16


Rok mija odkąd Maciej Jędrzejko stał się akuszerem najnowszego dziecka Banana Boat – World Fusion – Music Festival w Sosnowcu. Impreza pod kierownictwem Maćka będzie się odbywała co dwa lata, ale pomysł najwidoczniej ‘chwycił’, bo włodarze Sosnowca zdecydowali się dać przesmak przyszłorocznego festiwalu już teraz. Już w tę sobotę, 5 września, zapraszają nas zatem na World Fusion’s Day – Sosnowiec 2009. Tym razem ‘fuzja’ nastąpi pomiędzy folkiem morskim, cygańskim i góralskim. Naszą niszę będą reprezentowali rzecz jasna Banana Boat oraz zwycięzcy ubiegłorocznego konkursu, czyli Brasy. Ze znanych z zeszłego roku zespołów usłyszymy również ulubieńców publiczności – francuskich Booze Brothers, a nowością będzie występ ‘cygańsko-beatnikowych rewolucjonistów narodzonych z rozkładu londyńskich przedmieść’, czyli brytyjskiej grupy Peyoti For President. Natomiast gwiazda wieczoru, Zakopower, zagra naszą rodzimą góralszczyznę spode samiućkich Tater w nowoczesnych, klubowych niemal, aranżacjach. Pomiędzy występami sław na estradzie zobaczymy wybrane grupy XXII Międzynarodowego Festiwalu Studenckich Zespołów Folklorystycznych.


Wzorem zeszłego roku występy będą odbywały się na dwóch scenach – głównej oraz Koliba. Miejsce jednak się zmieni - tym razem spotkamy się przy ulicy Kresowej w Sosnowcu. Poniżej program dla obu estrad:


Scena główna:
14.00 – 15.00 – prezentacja zespołów XXII MSFF
15.00 – 16.00 – BRASY
16.00 – 16.20 – prezentacja zespołów XXII MSFF
16.30 – 17.30 – Banana Boat
17.30 – 17.40 – prezentacja zespołów XXII MSFF 
18.00 – 19.30 – Booz Brothers
20.15 – 21.45 – Peyoti For President
22.30 – 0.00 – Zakopower


Scena Koliba:
17.40 – 18.00 – BRASY
19.30 – 20.15 – prezentacja zespołów XXII MSFF
21.45 – 22.05 – Banana Boat
22.05 – 22.30 – prezentacja zespołów XXII MSFF
0.00 – 0.30 – all hands
0.30 – 1.30 – Booz Brothers

 

fot. Kryspin Pluta
 


strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01. 00:32, 08.09.2009

Dodał: figa   (napisanych komentarzy: 60)

Przyszłam w sumie na Banany ;) bo, jak wspomniano ze sceny, to był pierwszy Ich koncert, na którym byłam... Dzięki Lorce zostałam do końca, bo namówiła :-) Dziękuję :*
Zakochana w nagraniach studyjnych przepadłam jeszcze bardziej, gdy na koniec drugiego występu zagrali mój ulubiony kąsek "Les Filles des Forges" [aaach :* mniam]

Natomiast Booz Brothers, a później Pejoti for President przeniosły mnie na totalnie inne pole moich namiętności muzycznych, rewelacja! A jeszcze jak razem zagrali w Kolibie...
Stało się, niestety, że zawziętość muzyków spowodowała u mnie [ekhm] chwilową, jednouszną głuchotę, stałam za blisko głośników... Ale rekompensatami były: rozszczęśliwiona mina Synchro, który mówił mi w tym momencie "no i powiedz, no, jak to opisać, jak było?" i moje wspomnienia totalnie świetnie zagranej, bardzo wciągającej muzyki. Mała i chwilowa strata na rzecz rewelacyjnych wspomnień! No i opisać się nie da, trzeba było być...
Acha no i to szatan nie kobieta ;-) kto zna, wie, o kim mówię :-)
Z Koliby wyszliśmy ok 3:30. Dostałam jeszcze w bonusie ;-) koncert rytmiczny "Na czym się da", w tym także na ciężarówkowej pace :-D

Z zespołów ludowych moje serce ujął najbardziej zespół z (hmmm zbyt byłam zapatrzona i zasłuchana, żeby zapamiętać) uczelni mocno egzotyczej, w którym Artyści zaprosili do wspólnego tańca publiczność Koliby.
Drugie miejsce zajął zespół rosyjski, który technicznie i bardzo widowiskowo powalił na kolana całą resztę...

Niestety byłam tylko na drugim koncercie Brasów, w których potężne męskie brzmienie rwie we mnie wszystkie zapory ( o ile nie walczykują :P ), ale coś było nie tak z nagłośnieniem Koliby i zachwycona, jak zawsze, nie wyszłam... a szkoda...

Za rok górale tak?
Może nie będzie padało...
"hej bystra woda, bystra wodzicka
pytało dziewcę o ....Banany" ;)

Ach. Zapomniałam o Zakopower. W sumie dużą część przegadałam za kulisami, ale to, co zobaczyłam świadczy o wielkiej sile kapeli. Szkoda, że tekstów nie było słychać. A może ja już zamarzłam...

02. 23:31, 06.09.2009

Dodał: fix-anonimus   (napisanych komentarzy: 21)

Booze Brothers - byli the best.Pogoda trochę niedopisala, ale i tak fani folku, szant i piosenki żeglarskiej przybyli.Z gastromnomią było lepiej niż w zeszłym roku niż na World Fusion – Music Festival.
Obawialem się trochę żulostwa bo impraza byla darmowa, ale jakoś tego ,,towarzystwa'' nie było - i dobrze.
Czekam z niecierpliwością na przyszłoroczny 3 dniowy festiwal.
p.s.
Szkoda, że nie było warsztatów muzyczno-wokalnych.

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >


UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.


Copyright © 2008-2012 szanty24.pl. Projekt: szanty24.pl Technologia: cyberstudio