szanty24.pl > ocean wiedzy > z wiatrem > archiwum > Świąteczne...
Autor: Michał Gramatyka
23.12.2009, g. 11:28

Oj burzę wielką wywołał piękny wiersz Moniki Szwaji. Duch w narodzie bojowy, więc w te pędy z kontrą pośpieszyła ciężka jazda. Najpierw napisał Mirek Kowalewski, w niekóŧrych kręgach zwany Zejmanem:
OPŁATKOVAL
Tak to Szwaje, Mendygrały
Kolędować się wybrały.
W śnieżnej drodze ku radości
Nazbierały furę gości.
To kapłani żaglomuzy:
Że tak powiem wręcz – szantuzy!
To pomniki, same sławy,
Od Poręby do Szurawy.
A gdzieś z tyłu, w niemej złości
Czerwieniejąc wprost z zazdrości,
W wierszu tym nie wymieniany
Idzie Koval zasromany.
Niedopieszczon Ci on wielce,
Też by chciał iść w tej pasterce.
A że ćwokiem jest z Warszawy,
W swoje ręce bierze sprawy,
Chamskie credo wokół głosi:
-Nie zaproszą? Trza się wprosić!!
I już serce się raduje,
Że wśród innych kolęduje.
I niech każdy go usłyszy,
Gdy on grzmi „Wśród nocnej ciszy” .
Wszyscy nieco się zdziwili
Lecz się szczerze ucieszyli:
-Wybacz nam cny Kovaliku,
Że zabrakło Cię w wierszyku.
Nie zoczylim ciebie wcale,
Boś… malutkim jest Kovalem!
Potem wziąwszy się pod ręce
Pobieżeli ku stajence
I w sto głosów, zgranych całkiem
Zaśpiewali…SZANTORAŁKĘ!!!!
A potem niejaki Gramatyka, publikujący w portalu tę "bitwę na poetyckie strofy":
Słońce gasło, wieczór zimny zastał mnie przy komputerze
W maila klikam, pocztę czytam, nagle mnie cholera bierze
Szwaja moja ulubiona, za poezję świąt się wzięła
lecz w orszaku kolędników Perły, Łotry pominęła.
Pominęła też Kowala (choć wspomniała Mendygrała)
zapomniała o Bananach, Brasach, Drejkach no i Vałach
Słów niegodni? Przecież wszyscy grali jej ile sił w sercach
na koncertach, na spotkaniach, konwentyklach, igrach, giercach
Szwajo ma, choć twym talentem dziewcząt chór dzień w dzień się pieści
bądźże wieszczką nam rzetelną - nie pomijaj ważnych treści
bezimiennych szantymenów w swym orszaku racz ustawić
każden z nich, feerią nut, twe boskie imię będzie sławić
Nie ma jeszcze żadnego komentarza do tego artykułu. Bądź pierwszy.