KOMUNIKAT!
Następujące dane są niepoprawne:
LOGOWANIE
Aby dodać komentarz
musisz się zalogować. Jeśli masz swój login i hasło zaloguj się aby korzystać ze swojego profilu. Jeśli chcesz się zarejestrować kliknij
TUTAJ. Jeśli zapomniałeś hasła, wypełnij
FORMULARZ.
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| następna | ostatnia >
Dodał:
mloda2910
(napisanych komentarzy: 9)
Przykra wiadomość szybko się rozeszła.
Ostatni koncert w Browarze - nie taki jak wszystkie inny chociaż każdy był na swój sposób wyjątkowy. Tym razem nie czułam się jak między "swoimi" - było strasznie obco..
Kilka znajomych twarzy które dało wyliczyć się na palcach dłoni. Chyba takiego końca nikt się nie
spodziewał.
Na wejściu Muzyk z Doktorem ze śmiertelną powagą rozmawiający ze sobą.
Potem już tylko sam Muzyk.. A gdzie Doktor który zawsze brał czynny udział w tego cyklu imprezach?
To już nie to - kompletnie inna bajka.
Dekoracja faktycznie zmieniona ale jakoś tłumaczyłam sobie to cyklem imprez "Z Tyskim po piwnej Europie" - widać tłumaczenie złe, osiąganie innego celu..
Dobrze że wspomnień nikt nam nie zabierze - zostaje wrócić do tamtych dni pamięcią ze łzą w oku..
Smutno...
Dodał:
Dziadek Władek
(napisanych komentarzy: 701)
Tak...
"Pomimo smutku, jaki wzbudziła we mnie decyzja Kompanii Piwowarskiej, jestem pełny wdzięczności za dwa, niezwykle owocne, lata współpracy - mówi Michał Gramatyka z zespołu Perły i Łotry, organizator PPP." - czytam; również ze smutkiemmm
Pewno - po co informować o przyczynach; stało się i już...
Byłem na ostatnim koncercie w Browarach - i jakoś nie potrafiłem skupić się na tym, co się działo...
Muzyka, taniec...
Piwo - takie "inne talony" - z zielonym paskiem; Dzień św. Patryka....
Piwo było takie jak zawsze - TYSKIE - choć jakieś "gorzkie"; inaczej smakowało.
Uśmiechnięta obsługa - tak jak zawsze...
Beczka w Muzeum - i stara maszyna. Fotka i mail - do Przyjaciół; ostatni?
Stałem w przejściu do głównej sali i patrzyłem na mury - stare mury "Portu"....
Coś mi nie pasowało - teraz wiem co.
Na murze - tym długim, starym murze na przeciągnietym sznurkiu wisiały chorągiewki - a na nich....
Jakoś "gryzło" się to z tymi starymi murami....
Na przeciwległym końcu sali, pod sklepieniem dostojne dwa żaglowce; piękne, duże modele...
Patrzyłem na nie ze smutkiem...
Zostaną same.... Już nie bedą słuchać szant....
Szkoda.....
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| następna | ostatnia >
UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy
reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.