szanty24.pl > ocean wiedzy > z wiatrem > archiwum > Malinowski w Polsce

piątek, 10 lutego 2012 Imieniny: Jacka i Scholastyki

ocean wiedzy: z wiatrem | historia | różności

z wiatrem

Malinowski w Polsce


Autor: Michał Gramatyka

26.01.2008, g. 17:44


Krzysztof Malinowski - gitarzysta i wokalista, autor cotygodniowych filmowych doniesień "z pokładu OSSY" publikowanych w serwisie YouTube przyleciał do Polski. Tygodniowa obecność artysty będzie prawdopodobnie okazją do nagrania kilku dźwięków "na poddaszu" u Andrzeja Koryckiego.

Malinowski dał się poznać polskim wielbicielom szant dzięki wizycie na jednym z krakowskich festiwali "Shanties". Brawurowe wykonanie piosenki "Żeglarski wór", w którym artyście towarzyszyła córka Katarzyna, stało się inspiracją m. in. dla zespołu "Bra-De-Li", który rzeczoną piosenkę zarejestrował na płycie.

Czasy "globalnej wioski" pozwoliły Malinowskiemu znaleźć nowy kanał dotarcia do polskich fanów. W serwisie youtube.com zaroiło się od krótkich filmów nagrywanych na pokładzie jachtu "OSSA" pływającego po wielkich jeziorach amerykańsko-kanadyjskiego pogranicza. Liczba odtworzeń klipów rejestrowanych przez artystę przekroczyła 34000.

Poniżej jedna z produkcji, pieśń dedykowana matce artysty:


strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01. 16:07, 05.02.2008

Dodał: Krzysztof Malinowski   (napisanych komentarzy: 88)

Przyznam, że jestem "lekko zszokowany". Lecąc do Polski wiedziałem, że spotkam ciekawych i miłych ludzi, ale to co mnie tam spotkało przeszło najśmielsze oczekiwania. Wszyscy jesteście wspaniali i mam u Was ogromny dług wdzieczności. Przyjęcie z jakim się spotkałem potwierdza tylko, że miłośnicy żeglarstwa, szant i piosenkki żeglarskiej to wyjątkowy "klan". To ludzie wrażliwi i oddani swojej pasji. Serdeczne dzieki dla Dziadka Władka i Irenki za goscine, za miły wieczór z gitarą, pyszną szarlotką i polskim bigosem. Wielki dług wdzięczności mam tez u Ciebie Waldek10, wszak to Ty sprawiłes, że zaistniałem w necie i dzieki temu moge Wam dziś grac i śpiewac.
Ściskam Was wszystkich...!
Krzysztof

02. 09:01, 04.02.2008

Dodał: Dziadek Władek   (napisanych komentarzy: 701)

Waldek10 napisał:
" Zazdroszczę tym, którzy Go spotkali, z którymi rozmawiał. "
A masz czego, Waldku...
Mogłem Krzysztofa poznać już dużo wcześniej, na Shanties... Nie mam jednak zwyczaju podbiegać do kogoś i „naciągać” na rozmową - przed lub po występie.
Może - po prostu los o tym zadecydował?

Za to teraz "nagadałem się" z nim - ale i tak zbyt mało...
Ciekaw jestem jego wrażeń - takich "po czasie" z pobytu w Polsce. Nie tych z "ukłonem" - bo tak wypada...
Czasem wydawało mi się, że pomimo uśmiechów i wielu wyciągniętych rąk czuł się lekko samotny...
Uśmiechnąłem się, jak pokazał mi swój paszport - POLSKI paszport:-)
Teksty, muzyka, śpiew - to jedno.
Człowiek - to drugie.
Żałuj, Waldku...
Ale - może Krzysztof jeszcze zawita do Polski?

Tylko my - Ty i ja....
Cóż - czas szybko upływa.

Pięknie o nim śpiewa Krzysztof - ale chyba próżno szukać tej piosenki w necie...
A już jego własnej opowieści o tym, co zawiera ta piosenka - nie znajdziemy na pewno...
Ją trzeba usłyszeć - od NIEGO.

W Browarach zadedykował mi swoje "Porąbane szczęście":-) - to zaszczyt.
A na drugi dzień - zadedykował to SZCZĘŚCIE - PORĄBANE - mnie i ICE!
Podarował – kawałeczek Szczęścia, takiego zwykłego, nie „porabanego”:-)

Szkoda, że nie mogłeś być razem z nami, Waldku....

PZDR

Niestety - nie mam zdjęć z jego występów; robiłem je aparatem Krzysztofa i odleciały - do Kanady..
Może - część z nich kiedyś zobaczę?
Na dodatek „skończyła się bateria” w jego aparacie – a ja zapomniałem swojego, myśląc tylko o spotkaniu…
Wszak internet skraca drogę w obie strony - do małej chwilki:-)

Najbardziej ucieszył mnie wczoraj telefon - o 23;30...
Władek - jestem już w domu.

Zasnąłem spokojnie.....



03. 18:02, 01.02.2008

Dodał: Waldek10   (napisanych komentarzy: 1)

Bardzo sie ciesze Doktorze z tej informacji o Krzysztofie. Mam kilka powodow, aby wyrazic swoje zadowolenie. Pierwszy i najistotniejszy powod to. ze z tworczoscia Krzysztofa zetknalem sie w roku 2003, a wlasciwie z jego pierwsza plyta "Gdzies na wielkim morzu". Na popoularnym komunikatorze PalTalk zalozylem pokoik "Mazury Woda Wiatr Zagle Szanty" (istnieje do dnia dzisiejszego) zebralem grono przyjaciol i pierwszymi prezentowanymi szantami byly wlasnie utwory z tej plyty. Krzysztof udostepnil cala plyte, dziekowalismy mu za to wpisami na jego poprzedniej, juz nie istniejacej stronie w sieci. Po jakims czasie strona zniknela, a wraz z nia Krzysztof. Z jakim wielkim zdziwieniem po kilku latach czytalem maila, ktorego nadawca byl Krzysztof. Pisal w nim, ze przebywa w Kanadzie, ze dalej spiewa i tworzy. I tak zaczela sie moja przygoda z jego tworczoscia. Na Forum Szantymaniaka probowalem odswierzyc postac Krzysztofa, ale bez wiekszego zainteresowania. Wskazywalem miejsca w sieci, gdzie mozna cos znalezc na jego temat. I oto Krzysztof Malinowski w kraju, mialem cicha nadzieje spotkac sie z nim w Tychach. Wiem, ze pochodzi z tego samego regionu co ja. Zazdroszcze tym, ktorzy Go spotkali, z ktorymi rozmawial. Pozdrawiam Ciebie Doktorze, Krzysztofa, Dziadka Wladka i IKE oraz cala moja zaloge z "MWWZS"

04. 08:51, 31.01.2008

Dodał: Dziadek Władek   (napisanych komentarzy: 701)

"Tłusty czwartek" naprawdę okazal się TŁUSTY:-)
Nie tylko dlatego, że pączki czekają...

Okazuje się, że Krzysztof zgotował nam niespodziankę - na "Poddaszu" u Andrzeja Koryckiego nagrał wspaniałą balladę.
Posłuchałem jej - i jakoś tak ciepło mi się zrobiło...

Nie pamietam regulaminu - ale chyba nie można wstawiać odnośników do innych stron.
Cóż - zaryzykuję "zmycie głowy", ale - odwiedzcie "Poddasze".
Posłuchajcie Krzysztofa:-)

[link]

I czekam sobie spokojnie na spotkanie w Browarach a może trochę "niespokojnie"?
Dostanę od Doktora po uszach?

Ale jeżeli - to i tak warto było tą wiadomośc posłać w świat"!

Miłego dnia:-)

05. 14:55, 29.01.2008

Dodał: IKA   (napisanych komentarzy: 98)

Parę lat temu mój wspaniały Przyjaciel chcąc uprzyjemnić mi życie pozbawione marzeń zaczął podsyłać mi na maila nagrania szant i innych utworów "okołowodnych". Jednym z pierwszych był "I tylko wiatr". Nie wiedziaałm kto śpiewa, nie wiedziałam kto jest autorem, wiedziałam jedno - piękny, melodyjny głos śpiewa pełną poezji "pieśń powrotu". Utwór wrył mi się w pamięć, niejednokrotnie nuciłam go pod nosem...
Po bardzo długim czasie kiedy kanały kontaktowe Szantymaniaków poszerzyły się poszerzyło się grono znajomych, a wśród nich pewien sympatyczny Szantymaniak z Mazur (pozdrawiam Cię Waldku10). On właśnie podał linka na stronę nieznanego mi autora i wykonawcy. Z babskiej ciekawości weszłam na tę stronę i.... ZNALAZŁAM "SWÓJ" UTWÓR :-). Oczywiście nie skończyło się na odsłuchaniu tego jednego... Poznałam i inne, a You Tube poszerzyło tę "znajomość". Kolejnym utworem, który bardzo przypadł mi do gustu jest "Porąbane szczęście" :-) no bo takie właśnie mam - PORĄBANE SZCZĘŚCIE, które pozwoliło mi poznać osobiście "właściciela pięknego melodyjnego głosu" :-) - człowieka skromnego, sympatycznego, może trochę nieśmiałego o wielkim sercu.

06. 13:35, 29.01.2008

Dodał: Dziadek Władek   (napisanych komentarzy: 701)

Odnalazł się Krzysztof - w POLSCE:-)
Jest teraz na Mazurach...
Chyba - jakaś nostalgia, bo i rodzinne strony, dawne uliczki, siostra; wspomnienia...
Znicze na cmentarzu....

Powiedział mi - jest jakoś szaro, jakoś smutno, jakoś - inaczej...

Ale wiecie co?

Prosił, żeby Was pozdrowić - wszystkich tych, dla których tu przyjechał....
Do zobaczenia w Tychach - powiedział - i tak jakbym to widział - uśmiechanął się:-)

Więc - do zobaczenia:-)
Czekam - czekamy:-)

07. 12:15, 27.01.2008

Dodał: Dziadek Władek   (napisanych komentarzy: 701)

Właśnie – „dał się poznać”…
Co było wcześniej – przed „jednym z krakowskich festiwali”?
Dlaczego nie „znaliśmy” Krzysztofa?

Od dawna jakoś mnie to „gryzie”.. Znało go tylko wąskie grono przyjaciół, odwiedzało, śpiewało z nim…
Byłem na tym Festiwalu – podobało mi się, jak śpiewa..
Szkoda, że nie zdecydowałem się podejść, porozmawiać – musiałem na to poczekać kilka lat…
Porąbane szczęście !
Ale – nie tak do końca! Poznałem Krzysztofa.
Czarujący, taki „ciepły” człowiek.
Myślę, że nie „zmarnuje” czasu spędzonego w Polsce i że wywiezie z niej masę uśmiechów, wspomnień, że ta podróż zostanie na długo w jego pamięci.

Czy będzie potem do nas tęsknił?
Myślę, że tak:-)

A nam znów na jakiś czas pozostanie otwieranie clipów z pokładu „OSSY” i pytanie:
Kiedy znowu?

Czy można się przyjaźnić „na odległość”?
Ja znalazłem odpowiedź na to pytanie; jest prosta…
TAK. MOŻNA.

Więc pozostańmy z nim na długie, długie lata..
A On – może na tym „Poddaszu” nagra te „kilka dźwięków” – może i my się znajdziemy w tych jego „podróżach do gwiazd”?

Na szlaku mojego rejsu znalazł się jakoś niespostrzeżenie… Być może płyniemy podobnym, zbieżnym kursem?
Ot – burta w burtę…
Ja – na swojej „łupince marzeń” – o ON na pokładzie swojej pięknej „OSSY”:-)
Kto wytyczał ten kurs?

Wiatr, który niesie marzenia przez tysiące kilometrów?
Które – nie zawsze pozostają marzeniami?

Już marzę – obym choć jedną piosenkę potrafił kiedyś zagrać i zaśpiewać tak, jak ON…
A jeżeli to będzie tylko marzenie?
Wtedy wezmę po prostu jego płytkę, do ręki gitarę i zaśpiewamy sobie – RAZEM…
Ja – ledwie dotykając strun, on – każąc śpiewać swojej gitarze…
Tak „uśmiechnięcie” śpiewać…

Nawet nie będzie wiedział, choć kto wie?
Może pomyśli o mnie – o Dziadku Władku – w swojej dalekiej Kanadzie?
I może – zagra ze mną, dla mnie…
Wystarczy przecież tylko zamknąć oczy….
I – uśmiechnąć się wtedy do siebie….

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >


UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.

twoje konto

zaloguj się

zarejestruj się

nawigacja

ocean wiedzy

– z wiatrem

– historia

– różności

okiem bosmana

– relacje

– recenzje

kubryk

kalendarz

galeria

radio

- aac 32 kbps

- mp3 128 kbps

szanty24.pl on Facebook


Copyright © 2008-2012 szanty24.pl. Projekt: szanty24.pl Technologia: cyberstudio