szanty24.pl > ocean wiedzy > z wiatrem > archiwum > Kwiecień -...
Autor: Agnieszka "Madar" Krajewska
02.04.2009, g. 23:32

Krakowskie przeplatanki zaczniemy od występu zespołu, który mocno związany jest ze Starym Portem. To w krakowskiej Tawernie bowiem miał miejsce ponad 5 lat temu pierwszy publiczny koncert Flash Creep. Od tego momentu zaszły pewne zmiany w składzie osobowym, jedno jednak jest niezmienne przez te parę lat - poziom, jaki Flash Creep prezentuje na koncertach. Muzyczne arcydzieła, które tworzą Iza Puklewicz z Maćkiem Łuczakiem, przy wybitnym udziale swych Przyjaciół (Mariusz Bartosik – prawdziwy człowiek Renesansu; nie dość, że mistrzem obiektywu jest, to jeszcze naprawdę dobre teksty zdarza mu się popełnić), zachwycają Publiczność w każdym miejscu, gdzie grają. Zachwycają... a w zasadzie zaczarowują. Nie bez przyczyny o czarach się mówi – Czarek „Czarodziej” Sztendel, gitarzysta zespołu przy pomocy swojej gitary prawdziwe czary czyni. Do tego należy dodać czarującą skrzypaczkę, Izę Puklewicz, która swoimi skrzypcami i swoim głosem równie skutecznie rzuca czar na zachwyconą Publiczność. Zapomnieć nie można o Maćku Łuczaku, który równie sprawnie magią się posługuje, a w zasadzie tworzy ją, swoim śpiewem i dźwiękami gitary. Jeszcze szczypta zaczarowanej mandoliny niejakiego Picka – Piotra Ruszkowskiego i już mamy czarodziejski wieczór, 3 kwietnia przy ulicy Straszewskiego 27 w Krakowie.
Pleciemy dalej...
W sobotę, 4 kwietnia zapraszamy na ...tańce. Koncert Boogie Woogie Devils bez wątpienia spowoduje, że nasi goście ruszą w tany – w repertuarze zespołu obok klasycznych utworów bluesowych takich, jak: "Born In Chicago", "St Louis Blues", przebojów muzyki filmowej np. z "Ojca Chrzestnego" lub z filmu "Va Banque" oraz standardów jazzowych "Summertime" czy przebojów pop "Yesterday", "Imagine", "Tears in Heaven", znajdują się prawdziwe perełki stylu muzycznego, od którego wzięli sobie nazwę. A przy boogie wrogie nogi same tańczą.
Bez Paniki – zespół, który szturmem zdobywa sobie serca słuchaczy, wystąpi w Krakowie 17 kwietnia. Żywioł, energia i dużo dobrego humoru – to wizytówka zespołu. Własne teksty, świetne aranże – odnajdują się zarówno w skocznych, irlandzkich rytmach (ach, te skrzypce Joli), jak i w nastrojowych balladach autorstwa Radka Stachurskiego.
Następnym elementem kwietniowej przeplatanki będzie koncert zespołu Southern Cross, w sobotę 18 kwietnia. Założyciele tej formacji, zafascynowani muzyką zespołu Allman Brothers Band, postanowili w hołdzie tej grupie, stworzyć zespół coverowy grający tylko ich muzykę. Dla tych, którym nazwa Allman Brothers mówi niewiele – to jedna z bardziej znaczących i wpływowych grup rockowych.
Koncert, który zagra 24 kwietnia, w piątek Piotr Zdrożny wraz z Karoliną Jarosz i Robertem Mojżeszem, przyciągnie z pewnością wszystkich wielbicieli wspólnego śpiewania piosenek żeglarskich. Występy Piotra z przyjaciółmi nie pozwalają na li i jedynie bierny odbiór wydarzeń scenicznych. W repertuarze mają zarówno autorskie piosenki Piotra – „Gdy zabraknie mi żagli” już dawno weszło do kanonu najbardziej popularnych utworów z naszego kręgu zainteresowań – jak i tzw. szlagiery szantowe. Podczas tego wieczoru usłyszeć – i zaśpiewać wspólnie z zespołem – będzie można również piosenki z okolic poezji śpiewanej.
A już dzień później, 25 kwietnia, do Starego Portu zawitają goście ze Śląska. Dla Państwa wystąpią bowiem Ryczące Dwudziestki. Zespół, którego nikomu z Czytelników nie trzeba chyba przedstawiać. Jak sami twierdzą, nie przepadają za graniem w pubach, dla nas jednak czynią wyjątek. Tego koncertu nie wolno przegapić.
W Chorzowie
kwietniową przeplatankę zaczynamy od Sąsiadów. Dopiero co wrócili z Francji, dokąd – jak pisze Kamil Piotrowski - pojechali czerpać natchnienie, wenę, motywację i... utwory, a przy okazji (a może całkiem odwrotnie) zagrali cykl koncertów w Château-Thierry. O wrażeniach ze swojego pobytu z pewnością Państwu opowiedzą. A przy okazji ( a może całkiem odwrotnie) zagrają koncert, który z pewnością nie pozostawi Państwa obojętnym na płynące ze sceny dźwięki. Dobra zabawa i satysfakcja gwarantowana.
Sąsiedzi (na zdjęciu - kto zgadnie z którego roku?) wrócili z Francji, a Irek Herisz wrócił z Hornu. I o tym też z pewnością Państwo usłyszycie – tym razem podczas koncertu zespołu BRASY, już 18 kwietnia w chorzowskiej Tawernie Stary Port. Specjalizują się w utworach wykonywanych a cappella, wykonują zarówno szanty, jak i tradycyjne pieśni irlandzkie. Jeden z młodszych stażem zespołów szantowych, ale i jednocześnie jeden z najbardziej obsypanych nagrodami. Że zasłużenie – będą się mogli sami Państwo przekonać.
Nie wiadomo, skąd wrócili członkowie zespołu Yank Shippers – wiadomo jedynie tyle, że 24 kwietnia będzie miał miejsce ich pierwszy koncert w Chorzowie. W ubiegłym miesiącu grali w krakowskiej Tawernie, pierwszy raz po zmianach personalnych i choć brzmią nieco inaczej, nie znaczy to, że gorzej. Nadal ze sceny bije niesamowity żywioł i moc pozytywnych wibracji. Frontman zespołu – Bartek „Bongos” Konopka, to prawdziwy wulkan energii i kopalnia pomysłów na wciągnięcie do wspólnej zabawy Publiczności. Porządna dawka folku i piosenki żeglarskiej będzie godnym zakończeniem kwietniowych przeplatanek. Zapraszamy serdecznie.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01. 11:53, 03.04.2009
Dodał: rmartinr (napisanych komentarzy: 18)
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >