szanty24.pl > ocean wiedzy > z wiatrem > archiwum > "Kupicha był...

sobota, 11 lutego 2012 Imieniny: Łazarza i Marii

ocean wiedzy: z wiatrem | historia | różności

z wiatrem

"Kupicha był lepszy..."
rzecz o szantowym Stachurskim


Autor: Aleksandra "Pola" Jędrzejec

30.11.2008, g. 16:41


„Chciałem napisać przebój, ale Kupicha był lepszy..."

Choć tegoroczna "Tratwa", tak długo przeze mnie wyczekiwana, wybrzmiewa już tylko echem w chorzowskich murach, ja chciałabym wrócić do festiwalowego konkursu. W zasadzie do jego laureatów, a szczególnie jednego - Radka Stachurskiego.

Jak czytamy w werdykcie - Szacowne Jury postanowiło przyznać mu wyróżnienie za wysoki poziom literacki tekstów... Kim jest Radek i co takiego skłoniło Jurorów do przyznania właśnie jemu jedynej, indywidualnej nagrody?

Na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie: chudy, ale gadatliwy i wszędzie go pełno. Nie wszyscy wiedzą, że ten wiecznie uśmiechnięty gość jest mistrzem Śląska w klasie "Omega" oraz wicekomandorem do spraw organizacyjnych KSW "Fregata" w Dąbrowie Górniczej. Nie wszyscy wiedzą, że zorganizował wiele imprez, m. in. duży koncert charytatywny "Łączy nas woda - dla Adriana" (marzec 2008) i współuczestniczył w budowie jachtu morskiego S/Y Opti.

Nie wszyscy wiedzą, że zdziałał mnóstwo dobrych rzeczy, a najlepsze z nich to piosenki, które napisał. Gdzie tkwi tajemnica świetnego tekstu? W jaki sposób oczarować słuchaczy? Czym urzeczone zostało Jury? Moim zdaniem - sercem, które Radek wkłada w swoją twórczość i tym, jak działa na wyobraźnię, uruchamianą tuż po wysłuchaniu pierwszych wersów utworu. Przede wszystkim zaś - wiarygodnością. Bo kto wyśpiewa o Zielonej Wyspie lepiej niż ten, kto rzeczywiście ją odwiedził, zakosztował swoistego klimatu, grywał w pubach i na własne oczy widział jak: „Irlandia płynie wciąż pod wiatr" (ponoć kiedy stanie się na klifie najbardziej wysuniętym na zachód i spojrzy przed siebie, chmury i fale sprawiają wrażenie płynięcia pod wiatr właśnie). Kto słowami namaluje obraz wschodzącego słońca na pełnym morzu? Tylko sternik zachwycony widokiem i pragnący podzielić się swą radością z załogantami: "I piekle się w sobie, że tylko ja, jak obudzić chłopaków gdy śpią? Jak zatrzymać chwilę co krótko trwa, by sekundą wszystkich napoić".

Kto wleje w serca strudzonych żeglarzy odrobinę otuchy i ciepła skuteczniej aniżeli stary wyjadacz, który obiecuje: "Jeszcze przed nami niejeden rejs, niejedno wzgórze zbłąkanych serc, niejedno piwo wypite ot tak, niejedna rozmowa przerwana przez szkwał". Nikt. Nikt też nie opisze szalejącego sztormu trafniej niż ten, kto go przeżył na własnej skórze:„Morze poniosło nas i wiatr, w dziką otchłań, poprzez fal grzywacze, które spadały z hukiem na dek (...) Fale rosły szybko tam w ciemnościach zatracając kształt, lecz czuliśmy je - rzucał nami cały świat (...) Rozpędzone morze nie chciało się zatrzymać, by było śmieszniej nie wiem skąd się wzięła mgła (...) Prawa burta poszła w tan i relingi miały bal, cięły morze, dziób przebijał każdą z fal".

Często bywam na koncertach grupy Bez Paniki. Widzę wokół siebie skupione twarze ludzi, którzy w piosenkach Radka odnajdują kawałek własnego życia. Uciekają w myślach do pięknych wspomnień i znanych tylko sobie marzeń. A po skończonym występie - dziękują z całego serca za te chwile zadumy i wzruszenia, za tę paletę emocji, których mogli doświadczyć. Biorąc pod uwagę fakt, że muzyka w wykonaniu Joli, Radka i Kuby doskonale uzupełnia teksty utworów - jest za co dziękować.

Na tytuł moich przemyśleń wybrałam słowa, którymi Radek rozpoczął "Bez Panikowy" recital na Tratwie. "Chciałem napisać przebój, ale Kupicha był lepszy". Czy miał rację? Oceńcie sami (np.13 grudnia w chorzowskim Starym Porcie).
 


strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01. 23:39, 10.04.2009

Dodał: figa   (napisanych komentarzy: 60)

Miałam niewątpliwą przyjemność posłuchać Radka nie raz na koncertach Bez Paniki, słyszałam Go też, gdy grał to, co serce najbardziej niesie, w Wielki Czwartek w Starym Porcie w Chorzowie.

Gdy słucham koncertu Grupy, najbardziej porywa mnie żywiołowość i dynamiczność utworów, słowa są urodzone bliźniaczo z muzyką, pełen komfort chciało by się powiedzieć :)
W Starym Porcie Radek dał nam możliwość zajrzenia do tego, co Mu w duszy gra, wiem, że potrafi Naprawdę Kochać, skoro tak o tym śpiewa...
Czy o morzu, czy o sercu, jednako dociera do mnie, bardzo głęboko.
Jak już gdzieś napisałam, czekam na recital Radka, w ciszy i blasku świec. Aby zadumie zrobić miejsce w zaganianej rzeczywistości...

02. 23:46, 02.12.2008

Dodał: Pola   (napisanych komentarzy: 30)

Bilb'ie- Ty znasz osobiście Radka, ja znam osobiście Radka i oboje się z tego cieszymy. Są jednak ludzie, którzy tej przyjemności nie doświadczyli i właśnie z myślą o nich postanowiłam przybliżyć postać faceta, obdarzonego niezaprzeczalnym talentem w kwestii tworzenia tekstów, w dodatku popartym pełną autentycznością. Moim zdaniem nie ma jednego, jak to nazywasz: "warunku koniecznego"- niektórzy żeglują i nie tworzą, inni nie żeglują- a piszą. Radek robi i jedno i drugie. Zakładam, że wszyscy uczestnicy konkursu tegorocznej "Tratwy" obdarzeni są talentem ale tylko Radek został wyróżniony za swoje teksty- i na tym postanowiłam się skupić.
Uważam także, że warto pisać: dla przypomnienia rzeczy oczywistych tym, znającym "temat" oraz w celu przybliżenia go tym, którzy zapragną dopiero poznać.

Ja Pola (!!!) i mój tekst nie czujemy się w żaden sposób naciągnięci czy naciągani.

Pozdrawiam ciepło:)
Pola

03. 03:15, 02.12.2008

Dodał: bilb   (napisanych komentarzy: 1)

Alu, widzę, że bardzo byś chciała, żeby Radek Cię polubił, przekorą jest fakt, że nie musisz nic naciągać. Nie musisz; tak bardzo udowadniać oczywistości. Radka, chyba to krępuje, jest skromnym człowiekiem. Pływaliśmy, słuchaliśmy, śpiewaliśmy, Widzimy się czasem, zawsze jest sympatycznie. Urodził się jakiś, resztę wypełniło mu otoczenie. Gratuluję mu Rodziców i najbliższych. Masz rację nikt, kto nie przeżył nie wie. Łazarz pytany, jak jest po drugiej stronie, powiedział, że nie ma sensu tłumaczyć, nienarodzonemu, co to jest życie. Z treści Twoich słów wynika, że warunkiem koniecznym jest być i przeżyć. Byłem też pełen zachwytu nie raz, wielu nas było i nic, bezpłodność, nie ma hymnów, nie ma poematów. Radek był i są. Ja myślę, że warunkiem koniecznym był Radek. Nie będę go chwalił, bo mu się w głowie przewróci. Cieszę się, że osobowość człowieka, talent i pracowitość zauważono. Mam jednak wrażenie, że Radek „krzyczy” do ludzi, do pędzącego na oślep świata, za jeszcze jednym srebrnikiem, krzyczy, przystańcie na moment, spójrzcie, to co mijacie po drodze jest więcej warte. Cieszę się, że go usłyszałem, że w galopie nie przeoczyłem. Nie martw się Alu on lubi nas wszystkich bo po co by „krzyczał”?
Pozdrawiam.

04. 02:07, 02.12.2008

Dodał: dorobinka   (napisanych komentarzy: 1)

A JA ...

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >


UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.

twoje konto

zaloguj się

zarejestruj się

nawigacja

ocean wiedzy

– z wiatrem

– historia

– różności

okiem bosmana

– relacje

– recenzje

kubryk

kalendarz

galeria

radio

- aac 32 kbps

- mp3 128 kbps

szanty24.pl on Facebook


Copyright © 2008-2012 szanty24.pl. Projekt: szanty24.pl Technologia: cyberstudio