KOMUNIKAT!
Następujące dane są niepoprawne:
LOGOWANIE
Aby dodać komentarz
musisz się zalogować. Jeśli masz swój login i hasło zaloguj się aby korzystać ze swojego profilu. Jeśli chcesz się zarejestrować kliknij
TUTAJ. Jeśli zapomniałeś hasła, wypełnij
FORMULARZ.
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| następna | ostatnia >
Dodał:
_blady
(napisanych komentarzy: 67)
Jesteśmy bodajże jedynym krajem w Europie, gdzie autoryzacja jest w prawie prasowym. I dotąd, aż się to nie zmieni skazani jesteśmy na taki bełkot jaki mamy w prasie. Jest to według mnie typowe robienie z nas idiotów. Nie ważne, że Iksiński powiedział, iż Ygrekowski to kretyn. Żaden z nas nie może tego opublikować bez autoryzacji. Ergo Iksiński może gadać co chce, bez żadnej odpowiedzialności za własne słowa.
Dodał:
Antek
(napisanych komentarzy: 255)
Mam prosty zwyczaj zapytania danej osoby czy mogę skorzystać z jej wypowiedzi, czy mogę cytować. Z reguły nie ma problemów. W przypadku szerszego artykułu, gdzie mogą pojawić się nieścisłości (nikt nie wie wszystkiego), proszę osobę której artykuł dotyczy o zapoznanie się z artykułem przed publikacją. Tak na przykład Szymon Szczepańczyk sprostował nieścisłości w artykule Bombardier nim materiał został wysłany do publikacji.
Gorzej, jak w dobrej wierze puści się "kukułę", a Redakcja sama nie jest w stanie sprawdzić faktów. Mnie się to zdarzyło co najmniej jeden raz, dobrze, że osoba zainteresowana artykuł przeczytała i sprostowała kanałami prywatnymi, a Redakcja poprawiła migiem. Szło o naprawdę grubą pomyłkę...
Dodał:
dana
(napisanych komentarzy: 5)
W świetle ostatniej wypowiedzi Bongosa przyszło mi od głowy, że może jego artykuł niesie za sobą trochę inne przesłanie - że rzetelność i standardy obowiąują wszedzie , nie tylko w wielkim świecie artystycznym, gdzie rzadzą prawa pieniądza i ścisłych formuł ( bo inaczej sąd i kara), ale wszędzie, także w rodzinnym środowisku szantowym, gdzie wszyscy się znają i przyjaźnią a rozmówców łączą też inne ralcje niż nazwijmy to dziennikarskkie. W prawdzie świadczyłoby to trochę o bagatelizowaniu norm i podsatwowych zasad przez prowadzących wywiad, ale też byłby to wyraz wzajemnego zaufania, co w takiej sytuacji wydaje mi się naturalne.
Bongos wykazał dużą czujność i ostrożność mimo wszystko autoryzjac z Maleńczukiem wywiad. Moim zdaniem bardzo słusznie.
A Yasieq? czy Yasieq autoryzował swoją wypowedź, czy o to poprosił?
Dodał:
bongos
(napisanych komentarzy: 11)
Maleńczuk nie prosił o autoryzację.
Nie mniej wywiad z nim był nagrany, spisany, obrobiony, autoryzowany ustnie przez Macka a nastepnie w jego imieniu, pisemnie przez jego managera.
Dodał:
Antek
(napisanych komentarzy: 255)
Dana, wszystko święta prawda co napisałaś. Chciałem tylko zwrócić uwagę jak naprawdę interpretowany jest przepis, bo z artykułu można wywnioskować, że autoryzacja jest zawsze konieczna. Sęk w tym, ze nie jest.
Jakie jest życie? Życie płata niespodzianki. Młody stażem autor popełnia błąd, Redakcja czyta artykuł, nie widzi w nim nic niestosownego, zakłada, że autor artykuły wie co robi i publikuje. Potem jakby co - odpowiada.
Weźmy wywiad Bongosa z Maćkiem Maleńczukiem. Czy Maleńczuk prosił o autoryzację? Bongos?
Dodał:
_blady
(napisanych komentarzy: 67)
A ja głupi myślałem, że jak ktoś zgadza się na wywiad to wie co mówi. Jednak życie płata czasem ciekawe figle. Tak BTW takich paradoksów nie ma nigdzie chyba na świecie poza Polską. A te przepisy wyskoczyły już dawno poza wyobraźnię nawet Mrożka. Niestety mamy takie prawo jakie elity, a takie elity jakie sami sobie (nie)wybieramy.
Dodał:
dana
(napisanych komentarzy: 5)
Taclem - ja zakładam, że to są profesjonaliści - nie zakładam, że wszyscy są po studiach dziennikarskich bo nie o to chodzi, ale że zachowują standardy.
Dodał:
dana
(napisanych komentarzy: 5)
Zgodnie z prawem prasowym autor ma prawo do autoryzacji swojej wypowiedzi jeśli o to wystąpi. Jeśli nie - jego strata. Tyle przepisy. Natomiast ja nawet przez chwilę nie pomyślałam, że wywiady mogłyby się ukazać bez zgody rozmówcy - bo jeśli tak się dzieje to powinna pojawić się informacja, że wywiad nie był autoryzowany. Nie chcę wywoływać sztucznego problemu ale przecież znakomita większość z Was - zwłaszcza piszących teksty i komponujących muzykę ( i osób z tego środkowiska) doskonale wie co to są prawa autorskie. To samo dotyczy wypowiedzi. Nie mogę odmówić racji Bongosowi - warto o takich sprawach przypominać, i dobrze, że to robi, ale nie w kategoriach sprawy aferowej i straszaka pozwami sądowymi. Bo tak to zabrzmiało. To powinna być zasada wprowadzona na samym początku uruchomienia portalu.
Antku, ktoś odpowiada za to co jest publikowane na portalu i zakładam, że jest osoba, która pilnuje standardów.Nie można tłumaczyć się nieznajomością prawa prasowego jeśli wykonuje sie stricte dziennikarskie zajęcia. Na tym polega profesjonalizm. I tak właśnie traktuję wszystkie ososby współpracujące z portalem.
Dodał:
Antek
(napisanych komentarzy: 255)
Z przwpisu wynika li i tylko konieczność autoryzacji wywiadu, jeśli osoba z która taki wywiad się przeprowadza -- poprosi o autoryzację przed publikacją. Dla świętego spokoju można o tę autoryzację zawsze zapytać. Dziennikarze rewolwerowi wiedzą, że jeśli osoba o autoryzację nie poprosiła - nie ma na nich bata - bo nie ma. I o to chodzi.
Dodał:
Taclem
(napisanych komentarzy: 48)
dana: ilu znasz profesjonalnych dziennikarzy, którzy tu publikują.
Dodał:
dana
(napisanych komentarzy: 5)
Bongos, z całym szacunkiem, ale istnieją chyba zespoły redakcyjne i redaktorzy naczelni, którzy przestrzegają sztuki dziennikarskiej i elementarnych zasad - a takim jest na pewno znajomość prawa prasowego.
Świetnie , że jesteś czujny ale to co napisałeś trochę zabrzmiało jakbyś odmawiał autorom publikacji profesjonalizmu.
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| następna | ostatnia >
UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy
reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.