szanty24.pl > ocean wiedzy > z wiatrem > archiwum > Czy trzynastka...
Autor: Joanna 'Lorka' Tomczak
07.10.2009, g. 14:02

Po pewnych zawirowaniach i nieoczekiwanych zmianach planów (to chyba magia liczb) ostatecznie ustalono program XIII Dni Kultury Marynistycznej w Rzeszowie. Imprezę otworzy w czwartek 15 października Krzysztof ‘Jurkiel’ Jurkiewicz (na co dzień Formacja i Słodki Całus od Buby), dając koncert piosenki żeglarskiej w Studiu Koncertowym Radia Rzeszów.
Oficjalna inauguracja odbędzie się w piątek w Galerii Pod Ratuszem, gdzie będą miały miejsce wernisaże dwóch wystaw: Wychowanie morskie i żeglarskie harcerską szkołą patriotyzmu oraz Pod harcerską banderą. Nieco później, około 18, organizatorzy zaproszą nas do Teatru Maska, gdzie zagrają Marek Majewski, 4 Refy, Klang oraz Stare Dzwonnice. Występy tych ostatnich nie są częste (dopiero dwa razy prezentowały się na Shanties w latach 2008 i 2009), ale na pewno pozostawiają niezatarte wrażenia. Gorąco polecam spotkanie z paniami: Moniką Szwają, Mirą Urbaniak, Katarzyną Wolnik – Sayną i Anną Łaszewską.
Na sobotę przygotowano wiele atrakcji dla dzieciaków. Najpierw będą mogły podziwiać dzieła swoich kolegów, czyli prace zgłoszone do konkursu W podwodnym królestwie Neptuna. Następnie na Rynku odbędzie się przegląd dziecięcej twórczości marynistycznej, po czym na tej samej estradzie, specjalnie dla najmłodszych, wystąpi zespół Klang. Chłopaki mają duże doświadczenie w prowadzeniu tego typu koncertów, więc na pewno maluchom spodoba się ich występ. ‘Dorosły’ repertuar przedstawi Klang dosłownie w chwilę później, już w ramach Wieczoru szant i piosenki żeglarskiej. Drugą gwiazdą tegoż wieczoru będzie EKT Gdynia, zespół który nawet Naptuna i małżonkę jego Amfitrytę rozbujać potrafił(by).
To oczywiście nie wszystkie niespodzianki przygotowane przez organizatorów, czyli rzeszowski zespół Klang (chyba coś już o nich wspominałam...). Ale żeby dowiedzieć się szczegółów trzeba koniecznie zajrzeć na stronę festiwalu - www.szanty.rzeszow.pl. Napomknę jeszcze tylko półgębkiem, że każdy wieczór (a może i noc, czy tam poranek) będzie można spędzić w Tawernie Żeglarskiej, gdzie na pewno nie zabraknie wspólnych śpiewów, rozmów i wszelakich innych rzeczy, każdemu żeglarzowi do życia niezbędnych.
Nie ma jeszcze żadnego komentarza do tego artykułu. Bądź pierwszy.