szanty24.pl > ocean wiedzy > z wiatrem > archiwum > A może by tak...
Autor: Joanna "Lorka" Tomczak
16.10.2008, g. 0:04

Czyli Hambawenah w Starym Porcie
"Będąc młodą nauczycielką przyszedł do mnie dyrektor".
- Dzień dobry, pani Asiu - powiedział - czy pojedzie pani na wycieczkę nauczycieli i obsługi szkoły Gimnazjum numer dwa organizowaną przeze mnie z okazji Święta Edukacji Narodowej 14 października, w dniach od 10 do 12 października?
- Dzień dobry Panu Dyrektorowi - odparłam - Ależ oczywiście.
I tym sposobem znalazłam się w jesiennych Pieninach, a główną atrakcją naszego wyjazdu był spływ przełomem Dunajca. I to jaką atrakcją! Słońce prześwietlające kolorowe drzewa, ciepła (prawie) woda, którą pan flisak znienacka wlewał nam za kołnierze i dekolty – jak on to sprytnie robił, nawet pani Mirce się oberwało, mimo że miała ubrany golf…
No i właśnie: flisacy, którzy chwilę szczęścia przeżyli, kiedy okazało się że wiozą dwanaście kobit. Dwu- i więcej znacznościom nie było końca. Ale, oprócz grubych nieraz żartów, usłyszałyśmy też sporo na temat pracy flisaków, trochę o tym jak drzewiej bywało („nasi” flisacy pływali już, kiedy w 1979 roku górna przystań została przeniesiona z Czorsztyna do miejscowości Sromowce - Kąty) i o samym Dunajcu.
Wszystkim, którzy jeszcze nigdy nie mieli okazji spływać rzeką, gorąco polecam ten sposób na spędzenie weekendu. A tym, którzy już płynęli, albo nie mogą sobie pozwolić na wyprawę w Pieniny, polecam koncerty zespołu Hambawenah: 24 października w Starym Porcie w Krakowie, a dzień później w Chorzowie. Ich piosenki naprawdę odpowiednio nastrajają. Płynąc, cały czas gdzieś w tyle głowy słyszałam mruczenie, że płynie woda od Ogroda do Gdańca…
Więcej informacji na temat spływu tutaj
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01. 13:52, 16.10.2008
Dodał: Dziadek Władek (napisanych komentarzy: 701)
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >