KOMUNIKAT!
Następujące dane są niepoprawne:
LOGOWANIE
Aby dodać komentarz
musisz się zalogować. Jeśli masz swój login i hasło zaloguj się aby korzystać ze swojego profilu. Jeśli chcesz się zarejestrować kliknij
TUTAJ. Jeśli zapomniałeś hasła, wypełnij
FORMULARZ.
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| następna | ostatnia >
Dodał:
dred
(napisanych komentarzy: 8)
Rozmówca Bongosa uważa się za gwiazdę, krytykuje tylko, a jak mu się zadaje pytanie to odpowie byle co na "odwal się" i powtarza swój "refren"... I mówi to samo, wciąż to samo... Ukłon w stronę Bartosza za wytrwałość :)
Dodał:
smiecha
(napisanych komentarzy: 4)
Hm, pomysł na wywiad odważny, próbować się dowiedzieć dlaczego ktoś mówi "nie - bo nie".
Ja bym chyba z takim bufonem nie wytrzymała długo w jednym pomieszczeniu;)
Dodał:
alex
(napisanych komentarzy: 9)
Bongi gratuluję wywiadu... intrygujący... czekam z niecierpliwością na kolejne...
Dodał:
Antek
(napisanych komentarzy: 255)
Chodzi naturalnie o prowokację Maleńczuka. których przecież w jego karierze nie brak.
W środowisku mass-mediów prowokacje są w cenie, ponieważ przyciągają uwagę widzów, czytelników, słuchaczy. "Nie jest ważne czy mówi się dobrze czy źle, ważne, żeby się mówiło". Albo "Nic tak nie ożywia wiadomości jak świeży trup" - mawiają dziennikarze. Wystarczy przyjrzeć się karierze Michała Wiśniewskiego, który wprawdzie (wiem, że to herezja) jest całkiem zdolnym wykonawcą, ale bez prowokacji nie osiągnąłby takiej popularności, a pieniądze płyną w kierunku prowokacji szerokim strumieniem.
Kolejna sprawa, Maleńczuk mówi otwartym, szczerym językim, niewątpliwie brutalnie. I w taki sposób odezwał się do naszego kolegi biorącego udział w programie "Idol". Per saldo, wypowiedź była zbyt szczera, ale co nie ujdzie powiedzmy niżej podpisanemu, Maleńczukowi ujdzie i jeszcze niewykluczone, że przysporzy popularności.
Niemniej, z rozmowy Bongosa z Maciejem Maleńczukiem wynika, że "praca u podstaw" Bongosa zasiała pewne ziarno w duszy uczestnika wywiadu i należy marzyć, aby więcej takich informacji jak Bongosa dotarło do mass-mediów.
Dodał:
jaro20
(napisanych komentarzy: 15)
Wyjaśnij Antku co rozumiesz pod pojęciem "prowokacja" o której piszesz.
Czy prowokuje Maleńczuk wypowiadając się o szantach tak jak się wypowiedział, jeśli tak to kogo i po co?
Czy prowokuje Bongos publikując wypowiedź Maleńczuka, i znów, jeśli tak to kogo i po co?
Dodał:
Antek
(napisanych komentarzy: 255)
Nieporozumienie, Jaro. Maciek Maleńczuk był bardem w latach 1980-tych. Teraz jest czlowiekiem show-businessu.
Poglądy Maleńczuka (zresztą, to prowokacja, a ludzie się dają się nabrać jak dzieci) -- są obrazem szant w społeczeństwie.
Dodał:
jaro20
(napisanych komentarzy: 15)
Antek, to tylko dowodzi, że rzadko kiedy dwie osoby mają to samo zdanie.
Ja uważam Maleńczuka za prymitywa, dlatego jego wypowiedź o szantach jako rodzaju muzyki mnie razi.
Ty uważasz go za barda, czy dlatego wypowiedź Maleńczuka akceptujesz i również uważasz że szanty jako kierunek, rodzaj muzyki to uciecha dla bandy pijusów?
Dodał:
Antek
(napisanych komentarzy: 255)
Odnosząc się do wypowiedzi Jaro20.
Jaro zapamiętał Malenczuka jako obszarpańca, ja jako barda. Dwa różne spojrzenia. No cóż, na ulicy Maleńczuk to można powiedzieć folkowiec był, nie? ;-)
Dodał:
tomash
(napisanych komentarzy: 1)
Ot, powiedział Pan Maleńczuk, czarnoskóry, smutny bluesman na przemian z prawdziwym kowbojem countrowcem...
Hipokryta :P
Dodał:
jaro20
(napisanych komentarzy: 15)
Tiaaaa... czwarty akapit (czwarta wypowiedź Maleńczuka). Wyrobił sobie zdanie o szantach jako gatunku muzyki będąc pijanym. Ciekawe jak człowiek będąc pijanym odróżnia ludzi pijanych od trzeźwych - "trzeźwo" patrząc dookoła? W sumie mogę skomentować wypowiedzi Maleńczuka jako prymitywna wypowiedź prymitywnego człowieka (którego pamiętam jako muzykującego na ulicach obszarpańca... lata temu na krakowskich ulicach).
Dodał:
_blady
(napisanych komentarzy: 67)
Tak jak napisałem wcześniej. Wypowiedź zblazowanego ignoranta, który z Jazz'u zrobił gatunek niszowy. :-) Człowiek, który nie słyszał, a nie lubi. Tak profilaktycznie. Jednak ciekawe ilu jeszcze tak myśli? Od dwóch lat mniej więcej poszukuje ludzi do grania Country. Wszyscy zgodnym chórem twierdzą, że wiochy nie będą grać. Podejrzewam, że to sie w prost przekłada na piosenki żeglarskie i szanty jako takie.
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| następna | ostatnia >
UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy
reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.