Autor: Wojciech "Muzyk" Harmansa

Rozmowa z Agnieszką Krajewską, menadżerką tawerny "Stary Port".
Jak się zaczęła historia Starego Portu?
Pomysł na otwarcie tawerny w Krakowie istniał już od wielu lat. Czynnikiem, który wpłynął na jego realizację, był oczywiście festiwal Shanties. Do tej pory całe życie festiwalowe „gasło” w momencie zakończenia koncertów festiwalowych. Była oczywista potrzeba, by bywalcy koncertów na festiwalu, mogli spędzić przy muzyce i śpiewie czas w tawernianym klimacie. Na potrzeby festiwalu znajdowaliśmy lokale, które na czas imprezy spełniały rolę tawern, ale niestety żadna z nich nigdy nie była klimatem dopasowana do wymagań uczestników tawernianych biesiad.
Kto był pomysłodawcą stworzenia tawerny?
Stary Port stworzyły w listopadzie 2001 roku dwie osoby: Krzysztof Bobrowicz, szef festiwalu Shanties oraz Janusz Garduła, zapalony żeglarz i doskonały logistyk, świetny organizator.
Położenie lokalu, bliskość uczelni, starówka, krakowskie planty, to wpływa na różnorodność gości tawerny, kim są Wasi goście?
Stary Port to miejsce magiczne, to nie tylko knajpa, gdzie podaje się alkohol, ale przede wszystkim miejsce spotkań klubowych, sala koncertowa. To Tawerna, do której przychodzą studenci, którzy zarażeni muzyką żeglarską i klimatem, stają się stałymi bywalcami.
Czym przyciągacie gości w mieście, które ma pewnie z 1000 lokali?
Nie ograniczamy się tylko do koncertów szantowych. Organizujemy tematyczne spotkania i koncerty, otwarci jesteśmy na grupy takie, jak np. płetwonurkowie, którym służymy dachem
i osobną salką. Robimy w czwartki słynne już spotkania krakowskich żeglarzy, śpiewających, grających, planujących tu swoje rejsy i opowiadających o przeżytych już wyprawach. Organizujemy warsztaty z meteorologii, z nawigacji, mamy pomoce, mamy książki i mapy nawigacyjne, które pożyczamy naszym stałym bywalcom. Piątki to dzień koncertów szantowych, gościmy największe gwiazdy naszej sceny. Sobota to dzień koncertów muzyki folkowej, bluesowej, etnicznej.
Wiem, że niebawem planujecie ekspansję terytorialną...
Postanowiliśmy wypełnić lukę w ofercie lokali na Górnym Śląsku i wyjść naprzeciw potrzebom śląskich żeglarzy. Już za niecały miesiąc ruszy pierwsza filia Starego Portu, umiejscowiona w centrum śląskiej aglomeracji, czyli w Chorzowie.
A później?
Widzę Muzyku, że przed Tobą się nic nie ukryje. Tak, trwają rozmowy i nie jest wykluczone, że w przeciągu roku powstanie w Nowym Sączu kolejny lokal pod znakiem Stary Port.