szanty24.pl > ocean wiedzy > różności > Festiwal marzeń?
Autor: Marietta Stefaniak

Już 5 września startuje festiwal World Fusion Music Festival Euroszanty&Folk w Sosnowcu. O idei imprezy, artystach zaproszonych na festiwal opowiada w rozmowie z portalem szanty24.pl Maciej Jędrzejko, jej organizator i pomysłodawca.
Początek rozmowy tutaj.
Szanty24.pl: Jaki produkt z tego materiału, jakim są pieniądze, powstanie?
Maciej Jędrzejko: Ponad 15 zespołów z „najwyższej półki” - plejada gwiazd polskiej szanty, 5 zespołów zagranicznych w tym megagwiazda światowej klasy, 9 zespołów konkursowych – w sumie prawie 30 wykonawców. Do tego warsztaty, Ogólnopolski Zlot Szantymaniaków (OZS) i Ogólnopolskie Spotkanie Organizatorów Imprez Szantowych (OSOIS). W programie zaś - dużo żeglarskiego folkrocka, szant klasycznych, współczesnych i pieśni kubryku – dużo śpiewu a cappella. Program jest ułożony tak, by był to przepyszny mix klasyki z nowoczesnością.
Szanty24.pl: A skąd nazwa World Fusion Music Festival?
MJ: Idea festiwalu w trakcie jego organizacji zmieniała się. Ostatecznie wykrystalizował się projekt, któremu fachowcy nadali anglojęzyczną nazwę. WFMF to cykliczny, międzynarodowy festiwal odbywający się co dwa lata – impreza przede wszystkim folkowa - przy czym będzie to szeroko pojęty folk z całego świata. Szanty&Folk będą bohaterem pierwszej edycji - to wiemy na pewno, ale co będzie później - zobaczymy. Żadne decyzje w sprawie kolejnych lat nie są jeszcze podjęte. Najpierw trzeba doprowadzić do końca ten projekt.
Szanty24.pl: Zaplanowaliście warsztaty - to swego rodzaju novum w świecie festiwali szantowych.
MJ: Nie to nie novum, aczkolwiek faktycznie nieczęsty element festiwali. Przez wiele lat istniały znakomite warsztaty marynistyczno-szantowe przy krakowskich Shanties, z takich warsztatów wywodzą się między innymi Yank Shippers, Orkiestra Samanta czy Banana Boat. Tamte warsztaty były jednak dedykowane wyłącznie zespołom. Podczas Euroszant każdy, kto wyrazi chęć uczestnictwa (i zapłaci 15zł za kartę wstępu) – będzie mile widziany. Każdy uczestnik otrzyma pamiątkowy certyfikat podpisany przez wykładowcę.
Szanty24.pl: Będą gwiazdy z Irlandii, Anglii i Francji...
MJ: Tak, największą z nich będzie Eleanor McEvoy – piosenkarka, która w Irlandii zapełnia największe sale widowiskowe, a w Polsce jest w zasadzie jeszcze nieznana. Jej oryginalną muzykę można nieco porównać do mieszanki Tracy Chapman i Erica Claptona z niezwykłym „babskim drivem”. Śpiewa folkowo, romantycznie, cudnie, a słynie w świecie z piosenki „Only a Woman’s Heart”. Miałem zaszczyt poznać ją podczas Festiwalu w Cobh, gdzie przyjechała jako solistka jedynie z gitarą i skrzypcami. Jej występ mnie zauroczył. Ponadto przedstawicielem Irlandii będzie grupa Press Gang – z Patem Sheridanem na czele, który znany jest z wierności tradycyjnym wykonaniom szant a cappella. Z Francji przyjedzie The Booze Brothers – mocne folkrockowe uderzenie oraz Les Souilles de fond de Cale – stara, dobra, pełna radości „bretońszczyzna” znad kanału La Manche. Natomiast z Anglii legendarni Johnny Collins i Jim Mageean – którzy poprowadzą również warsztaty na temat szant w języku angielskim.
Szanty24.pl: Przy okazji takiej imprezy ważna jest promocja…
MJ: Tak, warto dodać - promocja w atmosferze kom-plet-ne-go (!) braku zainteresowania dużych mediów, które na hasło „festiwal szantowy” zamykały z hukiem wszelkie drzwi - trzeba to uczciwie powiedzieć. Mimo naprawdę profesjonalnie przygotowanych 2 konferencji prasowych - zainteresowanie dziennikarzy z wielkich mediów - było bliskie zera. Liczyć można było w zasadzie wyłącznie na niezawodnych dziennikarzy z lokalnych mediów oraz portale szantowe – Szanty24 i Szantymaniak – za co jesteśmy im bardzo wdzięczni.
Mimo lekceważenia przez media (warto to nazwać wprost) ja nadal niezłomnie wierzę w szanty! Nie boję się trzasku drzwi, bo własnymi siłami i pomysłami - rozkręciliśmy całkiem niezłą kampanię reklamową. Jeżdżąc z bannerami, plakatami, ulotkami - za żeglarzami, kładąc nacisk na te miejsca, gdzie jest najwięcej miłośników szant.
Szanty24.pl: I jakie są tego efekty?
MJ: No cóż, na pewno daliśmy szansę dużej grupie ludzi, by dowiedzieli się o imprezie. Nie mamy jednak recepty na zmotywowanie dużych grup ludzi do przyjazdu, innej niż barwny i ciekawy program na najwyższym poziomie. Efekty ocenimy już za kilka dni. Nie spodziewam się cudów jeśli chodzi o frekwencję – ponieważ impreza jest biletowana no i, pierwsza tego typu w tym mieście. Nie ukrywam, że liczę na 1500-2000 widzów, a marzę o 3000-4000. Wierzę w szanty – wierzę, że będzie dobrze. Byle pogoda była!
Szanty24.pl: Dziękuję za rozmowę.
MJ: Ja również dziękuję i zapraszam czyteników Szanty24 i Szantymaniaka na Euroszanty do Sosnowca już 5-6-7 września. Koniecznie zabierzcie ze sobą namioty i wszelkie instrumenty – a wówczas zrobimy niejedne spontaniczne warsztaty instrumentalne z muzykami z zespołów i solidne „jam session” w Tawernie Festiwalowej!
Nie ma jeszcze żadnego komentarza do tego artykułu. Bądź pierwszy.