
Brzmienie zawsze stanowiło i stanowi jeden z podstawowych wyróżników każdego zespołu. Muzycy, instrumentaliści szukają charakterystycznego brzmienia, które wyróżni nie tylko ich indywidualnie, ale także i cały zespół. Różne materiały, z których wykonane są instrumenty, elektronika i wiele innych elementów wpływa na jakość a przez to na końcowe brzmienie. W ostatnim czasie wśród zespołów wykonujących muzykę szantową zauważalny jest wyraźny postęp w tej materii.
Coraz częściej zespoły dysponują markowym i dobrze brzmiącym sprzętem
który jest świadomie używany podczas aranżowania zgodnie z wizją kompozycji. Jak wspomniałem na wstępie, brzmienie jest znakiem rozpoznawczym każdego zespołu muzycznego i składa się na nie wiele czynników. Od strony instrumentalnej są to m.in. odpowiedni dobór instrumentów, ich jakość, oraz biegłość posługiwania się nimi, rodzaj mikrofonów, systemy odsłuchowe, struny a nawet taki szczegół jak kable. Rynek muzyczny cały czas idzie do przodu. Każda firma produkująca sprzęt, stara się zaskoczyć jakąś nowością. Wprowadza nowe instrumenty, nowe systemy nagłośnieniowe itp.
Korzystając z ogólnodostępnej wiedzy, stosujemy pewne kanony np. mikrofon wokalowy to tylko firma … z kolei instrumentalny to... . Zgadzam się, że jest to kwestia pewnej renomy, ale niestety równie często braku znajomości dostępnego sprzętu oraz pewności, co do jakości i brzmienia, jakie chcemy lub możemy osiągnąć. Nie można zapominać, że każdy sprzęt ma inną charakterystykę i powinien być dobierany indywidualnie. W dobie tak intensywnie rozwijającej się techniki, oraz sprzętu muzycznego, nie tylko uznane marki, ale również małe nieznane manufaktury są w stanie zaoferować rozwiązania mogące w efekcie dać bardzo ciekawe brzmienie. Oczywiście wiąże się to z wieloma próbami i testami, jednak dla osiągnięcia oczekiwanego efektu warto jest poświęcić czas i wyrobić sobie własne zdanie na temat tego, jakie korzyści i ograniczenia wynikają z powodu używania danego urządzenia czy instrumentu.
Obserwując zachodzące z biegiem lat zmiany
możemy dojść do wniosku, że postęp brzmieniowy jest nieunikniony i to również związane jest z nowymi rozwiązaniami technicznymi. W tym momencie narażam się osobom, które uwielbiają klasyczne brzmienia z przed 15-stu, 20-stu lat uzyskiwane na „starym” według dzisiejszych standardów sprzęcie. Jednak słuchając nawet klasycznych zespołów instrumentalnych i wokalnych, specjalizujących się w szancie klasycznej, zauważamy wyraźne zmiany. Nowe rozwiązania słychać przede wszystkim u młodych zespołów, które wzorując się na swoich idolach wprowadzają nową harmonię, rytmikę. Mieszają również ze sobą różne style muzyczne dla których istotę stanowi właśnie brzmienie.
Na brzmienie mają wpływ również emocje. Mogą one być związane zarówno z tekstem jak i ekspresją wykonania (czasami też z warunkami wykonania). Szanta jest to pieśń, która zawiera wiele emocji. Zauważamy je słuchając także innych styli muzycznych; soul, funky, „folk amerykański”. Wyczuwamy pewne „wibracje”, które towarzyszą wykonawcom. Podziwiamy lekkość, z jaką muzycy radzą sobie z zawiłościami technicznymi. Wsłuchujemy się w każdą nutę, w każdy dźwięk, by jak najwięcej z tego zapamiętać i przenieść do swojego wykonania pieśni morskiej. Dzięki temu granie nie jest tylko suchym odegraniem wyuczonych akordów. Każdy koncert to przedstawienie, w którym zespół stara się, aby słuchacz zwrócił uwagę, na to, co chcemy przekazać.
Kolejnym czynnikiem mającym wpływ na nasze brzmienie jest akustyka
na którą tak naprawdę nie mamy żadnego wpływu. Inaczej wygląda sprawa z akustykiem, który w zależności od umiejętności może coś popsuć lub naprawdę dzięki niemu możemy zagrać fantastyczny koncert, z korzyścią dla przybyłej publiczności.
Wiem, że wielu konserwatywnych słuchaczy powie, że tak na prawdę prawdziwa szanta nie potrzebuje udziału instrumentów. Jednak obserwując „nowe trendy” prezentowane najczęściej przez młode zespoły, odnoszę wrażenie, że coraz częściej atrybutem zespołu szantowego jest instrumentarium. Natomiast tylko od naszej wiedzy i pomysłu zależy jak je wykorzystamy.
Jeżeli tematyka brzmienia zespołu jest ważnym i ciekawym dla Was tematem, chciałbym przedstawić serię artykułów, w których opowiem o różnych nieklasycznych instrumentach wykorzystywanych w muzyce szantowej. Odrobinę przybliżę stronę techniczną: opiszę instrumenty, opowiem o możliwościach ich wykorzystania oraz nagłośnieniu. Przedstawię Wam również muzyków używających konkretnych instrumentów.
Chciałbym, aby ten cykl stał się interaktywny.
To od Was zależy, jaki instrument opiszemy, z jakim instrumentalistą będziemy rozmawiać. Wskazujcie muzyków polskiej sceny szantowej, których cenicie za warsztat i podziwiacie za brzmienie, o których chcielibyście się dowiedzie, jakiego sprzętu używają i jaką drogę przebyli do osiągnięcia celu. Proszę o Wasze propozycję oraz pytania, które chcielibyście zadać. Kierujcie je do mnie drogą mailową na
ten adres lub pozostawcie w komentarzach do tego artykułu.
Mam nadzieję, że dla doświadczonych muzyków te artykuły będą przypomnieniem i bodźcem do nowych poszukiwań, a dla tych, którzy rozpoczynają swoją przygodę z szeroko rozumianą szantą i folkiem, informacją jak zabrzmieć np. na konkursie, aby jury podczas omawiania zespołu nie mówiło tylko o źle brzmiących i niestrojących instrumentach.