Baranowski: Morze kształtuje charakter

Czy ma pan swoich ulubionych, szantowych wykonawców?
„Stare dzwony”. Widziałem jak przy ich muzyce dziesiątki par na nabrzeżu ruszają w tany. Mnie również ich muzyka porywa i podrywa.
Jest Pan ambasadorem akcji „Bezpieczne Mazury”, która ma z jednej strony wymiar sportowy (regaty) a z drugiej szeroko pojęte popularyzowanie bezpieczeństwa na wodzie. Czy zdarza się panu żeglować na Mazurach?
Gościnnie bardzo chętnie. Ostatnio startowałem w regatach aktorów w Mikołajkach jako „lewy szotowy” i nie podpowiadałem mojemu sternikowi.
Jak ocenia Pan umiejętności i zachowania polskich żeglarzy?
Bardzo zróżnicowane. Polscy żeglarze są w światowej czołówce we wszystkich rodzajach żeglarstwa i regat. Z drugiej strony na Mazurach można spotkać takie łamagi, że strach patrzeć jaki kolejny manewr zademonstrują. Biorąc pod uwagę średnią „ważoną” poziom jest przyzwoity.
Jest Pan wybitnym żeglarzem, jako pierwszy Polak opłynął Pan dwukrotnie samotnie kule ziemską. W jaki sposób takie doświadczenia wpłynęły na to, jakim jest Pan człowiekiem? Jak podobne doświadczenia są w stanie kształtować ludzi?
Wystarczy raz popłynąć na morze, byle w dłuższy rejs, by odczuć jego skutki. Te doświadczenia kształtują charaktery, szczególnie młodych ludzi. Zamiast rozwodzić się na ten temat teoretycznie, proponuję spróbować.
Wystawa Expo 2008 odbywająca się w Hiszpanii koncentruje się tematycznie wokół wody. Hasłem są słowa „Woda a zrównoważony rozwój”. Podtytuły zaproponowane wystawcom to m.in. „woda dla życia”, „wodne pejzaże” czy „woda jako unikatowe bogactwo”. Jak Pan odczytuje te hasła w kontekście Pana doświadczeń?
Kraje śródziemnomorskie i anglosaskie zawsze związane były z morzem. Polacy byli i pozostali w swojej mentalności narodem rolniczym, rozumieją co to woda w kontekście upraw, wegetacji czy ewentualnej suszy. Ale o tym, by szlak wodny wykorzystać do komunikacji czy transportu to nigdy!
Internet często nazywany jest oceanem, wiedzy, wiadomości. Pan też znalazł w wirtualnej rzeczywistości swoje miejsce www.krzysztofbaranowski.pl. To również miejsce spotkań z innymi ludźmi. Prowadzi Pan dziennik pokładowy (blog), co pokazuje jak poważnie (moim zdaniem) podchodzi Pan do tej wirtualnej rzeczywistości. Z czego to wynika?
Internet stanowi nowe medium dostępne dla wszystkich. To łatwy i wygodny sposób komunikowania się między ludźmi. Wkrótce zastąpi książki i czasopisma, być może również film, telewizję i radio. Bardzo dobrze czuję się z tym nowym środkiem wyrazu, szczególnie że i tu liczy się słowo pisane, które związane jest z moim zawodem.
Akcja „Bezpieczne Mazury”, szkolenia, żeglarstwo, publicystyka…Czym się obecnie zajmuje kapitan Krzysztof Baranowski. Śledząc Pański dziennik można odnieść wrażenie, że na brak zajęć Pan nie narzeka?
Nie narzekam na brak zajęć, ale moim podstawowym zajęciem jest comiesięczne wydanie „Jachtingu”. Dzięki znakomitym autorom, z którymi współpracujemy oraz bardzo oddanemu zespołowi redakcyjnemu wychodzi dobre pismo żeglarskie. Pismo przejęło patronat medialny nad „Bezpiecznymi Mazurami” i tak koło się zamyka.
„Ciągle za to myślę o kolejnych rejsach i mogę płynąć na czymkolwiek i gdziekolwiek, byle w dobrym towarzystwie... albo i bez!” – pisze Pan na swojej stronie internetowej. Czy ma Pan już konkretny plany, pomysły?
Mam konkretne pomysły i plany, ale ich realizacja zależy od tak wielu czynników, że jeszcze długo nic nie powiem. Na razie moi wychowankowie sprzed 20 lat – Rosjanie, Amerykanie i Polacy z Międzynarodowej Szkoły pod Żaglami zaprosili mnie na tygodniowy rejs wspominkowy na „Pogorii”.
Rozmawiał Maciej Gramatyka
Krzysztof Baranowski - (ur. 26 czerwca 1938 we Lwowie) – wybitny żeglarz, kapitan jachtowy, dziennikarz, nauczyciel. Jako pierwszy Polak dwukrotnie opłynął samotnie kulę ziemską. Absolwent Politechniki Wrocławskiej. W 1983 był pomysłodawcą, założycielem i prowadzącym Szkołę pod Żaglami na żaglowcu "Pogoria", a w 1992 na żaglowcu Fryderyk Chopin. Kapitan Baranowski przez lata wielokrotnie występował w różnorakich programach telewizyjnych dla młodzieży (Ekran z bratkiem, Teleranek), propagując żeglarstwo. Obecnie jest redaktorem naczelnym czasopisma "Jachting" (za wikipedią)