szanty24.pl > ocean wiedzy > z wiatrem > Przesterowany...

niedziela, 5 lutego 2012 Imieniny: Agaty i Adelajdy

ocean wiedzy: z wiatrem | historia | różności

z wiatrem

Przesterowany Port
(patronat szanty24)


Autor: Joanna 'Lorka' Tomczak

31.08.2010, g. 11:41


Drugiego dnia letniej edycji Portu Pieśni Pracy rozszalała się burza. Już wszyscy zmartwiali z niepokoju, czy impreza się odbędzie, gdy wiaterek przegnał chmury, więc prowadzący, Michał Doktor Gramatyka i Wojciech Muzyk Harmansa, mogli przywitać nas,  grzejąc się w promieniach słońca.


Impreza rozpoczęła się ponownie od przedstawienia i koncertu dla dzieci. Niedziela w tej kwestii należała do zespołu Zejman i Garkumpel, czyli firmy samej w sobie. Jak zwykle maluchy i starszaki bawiły się przednio śpiewając, pływając i zwiedzając świat razem z Kovalem et consortes.


Dorosłych przywitał bydgoski zespół Może i My. Był to ich debiut na tyskim festiwalu i poradzili sobie z tym doskonale – wiadomo, że najtrudniej grać na początku, bo to i jasno, i ludzi jeszcze niewielu... Mimo to, bydgoszczanom udało się zwabić przed scenę całkiem sporą grupę słuchaczy.


Po nich pojawili się Mechanicy Shanty – grupa niezwykle popularna, nie tylko na Śląsku, ale i w całej Polsce. Swoje utwory wykonują doskonale – są bardzo zgrani i precyzyjni. Nie ma w tym nic dziwnego, bo od dobrych kilku lat grają, z niewielkimi modyfikacjami, ten sam zestaw piosenek. Może to jest właśnie recepta na sukces? Tym razem też usłyszeliśmy, między innymi, Soldier’s Joy (u Mechaników przemianowane na Sailor’s Joy), Eliza Jane czy moje ulubione Kochaj mnie serce me.


Po tuzach na scenę wszedł zespół o wiele młodszy i dużo mniej znany, ale u nas już dość popularny, czyli Bez Paniki z Dąbrowy Górniczej. Trzech panów, gitarzysta, basista i skrzypek, grają muzykę, której nazwę wymyślili sami, folk energetyczny. Faktycznie – doskonale oddaje ona to, co się dzieje na deskach estrady.


Prawdziwe Perły, czyli współorganizatorzy festiwalu, zaprezentowali w niedzielę swój image instrumentalny. Na początku zagrali kilka kawałków ze swojej najnowszej płyty, Na wygnaniu, po czym przeszli do utworów starszych, świetnie znanych tyskiej publiczności. A tej ostatniej zgromadziło się przed sceną już całkiem sporo.


Przyszła pora na inwazję dźwięku, czyli występ warszawskiej grupy Strefa Mocnych Wiatrów. Są oni prekursorami rocka marynistycznego w Polsce i, szczerze mówiąc, tej części koncertu nieco się obawiałam. Nie jestem bowiem zwolenniczką tak mocnego uderzenia w szantach. Cokolwiek by jednak sądzić o rodzaju muzyki uprawianej przez SMW, trzeba przyznać, że to co robią, robią z pasją, zaangażowaniem i naprawdę profesjonalnie. Ich występ był prawdziwym show, które śląska publiczność, może po krótkiej chwili dezorintacji, kupiła w całości. Ja, kiedy już odeszłam na odległość taką, że zaczęłam słyszeć własne myśli, też.


Ostatnim zespołem grającym w czasie letniego PPP 2010 był Zejman i Garkumpel. Ludzie, rozgrzani przez Strefę, dali się ponieść piosenkom Zejmanów, więc gdzie się nie odwróciłam, były tańce – przed sceną, za scenę i we mnie samej też zaobserwowałam podrygiwania jakoweś.


Ostatnia piosenka zaśpiewana w niedzielę, to wyciszenie – Pożegnanie Liverpoolu. Do grających muzyków dołączyli ci, którzy na tę chwilę czekali w tzw. kuluarach, aby wspólnie zaśpiewać pożegnalne strofy.  Pożegnanie się skończyło, z głośników popłynęło La Tribu De Dana formacji Manau, rozbłysły sztuczne ognie, a wraz ze zgaśnięciem ostatniego z nich zakończyła się letnia edycja Portu Pieśni Pracy 2010.


Do zobaczenia w styczniu!
 





strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >

01. 01:16, 13.09.2010

Dodał: engbog   (napisanych komentarzy: 2)

02. 20:30, 03.09.2010

Dodał: kowal   (napisanych komentarzy: 70)

Och, Lornetko rostomiła! Ty naprawdę myślisz, że dzisiejsze trzynastki się rumienią przy komplimentach ?? :-)))))
Pozdrowionka

03. 20:06, 03.09.2010

Dodał: Lorka   (napisanych komentarzy: 25)

Ach, ach Kovalu! Zarumieniłam się jak trzynastolatka;)
Do zobaczenia gdzieś i kiedyś, to pomyślimy o profitach;)

04. 15:15, 03.09.2010

Dodał: kowal   (napisanych komentarzy: 70)

Przy wszystkich plusach dodatnich PPP i tak gwiazdą byłaś Ty Lorko nasza najmilejsza!!!! I to też mówię szczerze, bo nie spodziewam się żadnych profitów z okazji mego wyznania. Przy Tobie nie mogę za długo postać, bo tracę oddech wciągając brzuch i wypinając pierś.
Na tematy innych festiwali też zabrałbym głos, ale internauta ze mnie jak Muzyka primabalerina i nie umiem się logować, bo to dla mnie czarna magia. Zabieram tylko głos czasem na Szanty24, bo kiedyś zalogował mnie tam Doktor, za co wdzięczen mu jestem do kresy moich dni. Pozdrawiam wszystkich serdecznie:-)

05. 13:44, 03.09.2010

Dodał: Lorka   (napisanych komentarzy: 25)

Dziękuję wszystkim za komentarze.

Jako, że temat zszedł na porównywanie różnych festiwali, proponuję dalszą dyskusję przenieść do Kubryku.

Pozdrawiam,
Lorka

06. 13:27, 03.09.2010

Dodał: Antek   (napisanych komentarzy: 255)

Alez oczywiscie, ze PAX!

Nie szlo mi, zeby kogos obrazic, ani cokolwiek porownywac. Wyrazilem po prostu swoje opinie jako widza PPP. Napisalem nawet artykul o niedzieli na PPP na portalu RockSzanty.pl, gdzie podkreslalem co bylo silna strona tyskiego festiwalu, a co moglo sie mniej podobac. Przy tym -- co wazne -- moja opinia byla opinia jednego z wielu widzow, takich samych jak Wladek na przyklad.

Zeby juz nie meczyc podwarszawskiego festiwalu wspomne o Serwach -- na ktorych Mirku byles. Czy podobalo Ci sie tam czy nie, bo mnie bardzo? Ludzi duzo czy malo? Jak swiatla, naglosnienie, klimat?
Pisze o tym specjalnie. Otoz moim zdaniem impreza byla znakomita, mimo iz polozona w wiosce na granicy z Bialorusia. Po festiwalu na portalu rock-szantowym wszczela sie istna krytyka a tego a owego. Krytyka dotyczyla spraw w sumie drobnych - ale byla BARDZO ostra. Dlatego, ze rockmani nie boja sie rozmawiac szczerze na wrazliwe tematy.

Obawiam sie, ze naprawde drobne niedogodnosci o jakich wspomnialem tutaj urazily wiele osob. Zupelnie niepotrzebne, ale moze tak juz jest, ze w szantach tylko chwalimy?

Pozdrawiam Cie Mirku serdecznie i dziekuje za niedzielny koncert dla dzieci w Tychach. Swietnie sie bawilem!

07. 10:42, 03.09.2010

Dodał: Dziadek Władek   (napisanych komentarzy: 701)

Po treściwym poście Kovala pozwolę sobie powiedzieć PAX:-) (mnie też spieniają ceny na Shanties w Krakowie:-( ale Rotunda przecież jest pełna....)
i podać dwa linki...
Szkoda że Lorka nie chce nam tu dać możliwości obejrzenia swoich fotek z PPP - są ogólnodostępne na
[link]#
[link]#

No i dalej się pytam - czy choć jeden z piesków znalazl DOM?
Może tak - występując na scenie PPP....

08. 10:13, 03.09.2010

Dodał: kowal   (napisanych komentarzy: 70)

No...!

09. 07:57, 03.09.2010

Dodał: Antek   (napisanych komentarzy: 255)

Nie mogę też uniknąć porównania dotyczącego Paprocan, a raczej ich braku.

W tym roku mieliśmy m.in. Kunice, Serwy, Wieliszew. W każdym przypadku było jezioro, biwak, teren rekreacyjny. PPP do roku 2008 spełniało to kryteria - nie odbywało się w centrum miasta, tylko na Paprocanach. Od 2009 PPP odbywa się Pod Żyrafą i klimat prysł.

To nie jest powiedziane, że impreza w centrum miasta -- w SEZONIE WAKACYJNYM -- jest tym o co chodzi.
A jak tam z festiwalami takimi jak katowicka Tratwa? Czy odbywa się w plenerze?
I jak z liczbą tawern żeglarskich na Górnym Śląsku? Czy sądzisz, że Górny Śląsk dałby radę zorganizować festiwal w jakiejś tawernie? Stary Port? Ile osób się tam mieści? A ile osób mieści się w Czarnej Perle i w Korsarzu? Sprawdzałeś?
---
W tym roku byłem na Oslo Jazz Festival. Główne koncerty odbywały się w... katedrze. W kolejce -- posiadając bilet z przedsprzedaży (150 ł) - czekało się pół godziny na wejście. Do katedry dawało radę wejść 1000 ludzi. Czy uważasz, że te koncerty główne powinny odbywać się jako ogólnodostępne na przykład na Placu Dworcowym w centrum miasta? ;-)
---
I ostatnia rzecz - czekam na Shanties jako na festiwal odbywający się w sezonie, ogólnodostępny (darmowy), w centrum Krakowa. Dlaczego nie?

10. 07:44, 03.09.2010

Dodał: Antek   (napisanych komentarzy: 255)

Ja nie jestem Grzywa, tylko Antek - to po pierwsze.
Po drugie - wyrażam swoje opinie jako szary widz imprezy, nie jako wykonawca. Backstage, a widownia to jakby dwie różne sprawy.
Po trzecie, Mirku, co masz na myśli, że nasze warszawskie festiwale powinny wyjść poza puby? Czy uważasz, ze festiwal to koniecznie musi być impreza plenerowa? A może liczy się zawartość festiwalu, a nie oprawa?
Myślę, że jak Emeryt czy Grzywa zostaną wiceprezydentami Warszawy, to dorobimy się i festiwalu na Stadionie Narodowym, spoko ;-) Czy zauważasz Mirku różnicę wielkości pomiędzy Tychami, a Warszawą? Znasz jakieś Miejskie Centrum Kultury obejmujące całą Stolicę?

11. 01:22, 03.09.2010

Dodał: kowal   (napisanych komentarzy: 70)

1.Nigdzie nie napisałem, że w Wieliszewie było mniej ludzi niż Tychach, bo mnie nad Zalewem w tym roku nie było, gdyż w tym czasie byłem w trasie koncertowej Ślesin - Bielsko Biała i nie mam prawa pisać o czymś, czego nie widziałem. Napisałem wyraźnie, że jeśli było tyle ludzi, to mnie tylko ogromnie cieszy!
2. Rock Szanty w stolicy dopiero się odbędą (czas przyszły!), a ja pisałem o czasie przeszłym. Gdy będą w mojej ocenie wspaniałe, publicznie będę imprezę chwalił mając świadomość podejrzeń o koniunkturalizm
3. Chylę czoła przed organizatorami imprez o których pisałeś a które odbędą się na Woli. Jeśli wyjdą poza puby i będą cieszyły się takim zainteresowaniem jak PPP, to będę pisał peany chwalące imprezę narażając się oczywiście na zarzut interesownego kadzenia.
4. Oświadczam uroczyście: Nigdzie nie jest napisane, że w Warszawie musi być impreza robiona w centrum miasta, ciesząca się zainteresowaniem porównywalnym z PPP. Ale też proszę o prawo do odrobiny żalu z powodu braku takowej.
5. Uroczyście oświadczam, że jeśli coś mi się szczerze spodoba, to o tym szczerze napiszę....Pozdrawiam i...lecę na ryby!

12. 00:22, 03.09.2010

Dodał: kowal   (napisanych komentarzy: 70)

Zobacz no! A ja naiwny zawsze myślałem, że zapraszają nas, bo robimy jakąś fajną i komuś potrzebną robotę a nie dlatego, że komuś pokadzimy. No cóż, człowiek uczy się całe życie... Ciągle jednak mam nadzieję, że Grzywa napisał swój komentarz z potrzeby serca i szczerze! Szanuję Twoje spojrzenie tak jak szanuję spojrzenie tych, którym się podobało....

13. 00:16, 03.09.2010

Dodał: Antek   (napisanych komentarzy: 255)

Mirek, jeżeli mówię coś szczerze i jest to odbieranie jako niemiłe, to nie będę Ci także psuł humoru.

Następnym razem ogranicz może zakres warszawskiego festiwalu do -- bo ja wiem -- Śródmieścia, skoro Muzyczne Perły i Warszawskie Inspiracje Szantowe będą odbywały się na Woli, a Rock Szanty na Mokotowie.

Masz jakiś powód by uważać, ze w Wieliszewie było MNIEJ widzów niż w Tychach? A czemu nie byłeś jako widz, skoro tak Ci brakuje stołecznego festiwalu?

14. 00:12, 03.09.2010

Dodał: Antek   (napisanych komentarzy: 255)

Niezależny komentarz.
Nie mam zespołu, nie zależy mi też nie czy mnie zaproszą czy nie, a jako widz mam spojrzenie inne od wykonawców.

[link]

15. 23:17, 02.09.2010

Dodał: kowal   (napisanych komentarzy: 70)

Uzupełnienie: 7 me zdanie w moim tekście powinno brzmieć: Jeśli więc ilość słuchaczy jest porównywalna z ilością w Tychach, ( bo o tym mówiłem, w niczym nie obniżając najwyższej jakości słuchaczy obecnych w Wieliszewie!!!!), to jest to tylko powód do ogromnej mojej radości.

strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >


UWAGA
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników
w poniższych komentarzach. Komentarze zawierające wulgaryzmy, treści niezgodne z prawem oraz adresy reklamujące inne strony internetowe będą kasowane.

twoje konto

zaloguj się

zarejestruj się

nawigacja

ocean wiedzy

– z wiatrem

– historia

– różności

okiem bosmana

– relacje

– recenzje

kubryk

kalendarz

galeria

radio

- aac 32 kbps

- mp3 128 kbps

szanty24.pl on Facebook


Copyright © 2008-2012 szanty24.pl. Projekt: szanty24.pl Technologia: cyberstudio